facebook 

minds

twitter

    środa, 31 styczeń 2018 22:35

    31 stycznia 2018 roku

    Napisał

    I zmarnowaliśmy pierwszy miesiąc 2018 roku. Jak idzie realizacja postanowień? Jak zwykle czy jednak lepiej?

    Nie odbyła się demonstracja Narodowców pod Ambasada Izraela. Nie żeby zmądrzeli – wojewoda pop prostu zamknął okolicę. Tak, jest to złamanie wolności zgromadzeń. Tak, demonstracja była głupia. Więc 1:1. W sumie szkoda, że Narodowcy nie zmądrzeli i nie odwołali, bo kodziarze już się zbierali na kontrę. Oczami wyobraźni widziałem obrazek, gdy kodziarze robią kontrmanifestację będąc sami pod ambasadą. Zyskaliby jeszcze więcej sympatii w narodzie.

    Oczywiście najbardziej rozczarowani są funkcjonariusze GóWna z Dominiką Wielowieyską na czele, która była oburzona takim przejawem łamania demokracji. Dowodziła też, że zamykając ulicę PiS udowodnił, że rządzi Narodowcami. Nie, nie karzcie mi zagłębiać się w umysł tej funkcjonariuszki. Wolałbym popływać w szambie. Przyjemniejsze miejsce. A Hugo-Bader podobno musiał pejsy odklejać.Za własne pieniądze kupione, bo cięcia w redakcji. Parowki i oko.press też wyły z oburzenia o „blokowaniu legalnej demonstracji” i „niebezpiecznym precedensie”. Mają tak wyprane resztki mózgu, że niekoniecznie wiedzą, że hipokryzja jest śmieszna. Przecież jakby PiS nie zablokował darliby ryje, że „PiS nic nie robi”. Ciężkie jest życie gimboopozycjonisty.

    Acha, profesor Krystyna na Twitterze napisała tak: „HG-W - w zemście na PIS dała przyzwolenie na ryzyko antypolskiej prowokacji w czasie dzisiejszej pikiety; władze państwa, w aktualnym interesie Polski - uniemożliwiły HG-W tę nikczemną zemstę”. Zaiste ciekawe. Choć odlot prawie jak u pierwszego, wybranego w wolnych wyborach prezydenta okrągłomeblówki.

    „Ludzie kultury, mediów i polityki” wystosowali apel o wyciszenie emocji w sprawie ustawy o IPN. „Dlaczego dyskusja o faktach historycznych ma toczyć się w asyście prokuratury i sądu?”. Ale o jakich faktach? Takich o jakich wczoraj wrzeszczała tow. Michalik? Takich jakie przedstawili „Nazi matki, nazi ojcowie”? Czy takich, że „część Polaków sprzedawała Żydów za pieniądze lub innych powodów”? Tak, tylko ostatni fakt jest prawdziwy. I nikt temu nigdy nie zaprzeczał. Ale „polskim obozom będziemy się sprzeciwiwać zawsze. Tym bardziej, że były one albo „polskie”, albo „nazistowskie”. Nienieckie nie istniały. Nie mam pojęcia jakim obozem było więc np. Mauthausen. A kto podpisał list. Ano taki zestaw: Anne Applebaum, Barbara Engelking, Jan Tomasz Gross, Jan Hartman, Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Jacek Kleyff, Jarosław Kurski, Aleksander Kwaśniewski, Andrzej Rzepliński, Dorota Segda, Radosław Sikorski, Aleksander Smolar, Andrzej Stasiuk, Kazimiera Szczuka, Paweł Śpiewak, Róża Thun, Olga Tokarczuk, Grzegorz Turna
    u, Jacek Żakowski. Teraz mam poważne pytanie. Które nazwisko Was w jakikolwiek sposób dziwi?

    Jeden z moich kolegów widząc sygnatariuszy skomentował ów list: „przy takim zestawie to nie znając nawet treści, w ciemno można stwierdzić, że się myśli dokładnie na odwrót”. Ciężko się nie zgodzić.

    „Maria Kiszczak, wdowa po Czesławie Kiszczaku, ma ustalone prawo do wojskowej renty rodzinnej na podstawie ustawy z dn. 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin (Dz. U. z 2017 r., poz. 2225 z późn. zm). W związku z powyższym w stosunku do jej osoby nie mają zastosowania przepisy obniżające emerytury i renty za okres »służby na rzecz totalitarnego państwa«” tako rzekło Ministerstwo Obrony Narodowej… No rzesz kurwa mać (sorry!), obniżono ludziom ,którzy pracowali w wydziałach paszportowych, a nie obniżono emerytury zonie zbrodniarza? A może Czesio był opozycjonistą? Takim Konradem Wallenrodem PZPR-u. Miał rozterki: „No tak, kazałem zabić tego księdza, ale za to naszczałem Jaruzelskiemu do kawy, to się wyrównuje”. Naprawdę nie dało się dobrze nawet kluczowej dla oczyszczenia Polski z tego gówna napisać? Twórców rozstrzelać.

    Na koniec przejdźmy do realnych problemów. W Warszawie, naprzeciwko słynnej Riwiery, nad Trasą Łazienkowską vel. Aleją Lecha Kaczyńskiego jest Rondo Jazdy Polskiej. Obok ronda stoi sobie pomnik – a jakże – Jazdy Polskiej. Wygląda tak:

    rondo jazdy polskiej

    I jest problem, bo pomnik będzie obracany z kierunku południowego na północno-wschodni, czyli o 135 stopni. Dlaczego? Dlatego, że ludzie wychodzący z metra patrzyli na końskie dupy. Nie wiem jak, bo wyjście z metra jest po drugiej stronie Trasy Łazienkowskiej i raczej mało kto patrzy w górę. Na szczęście Rada Warszawy dostrzegła problem. Konkretnie nakierowała ją na niego Ewa Malinowska-Grupińskia. Żona Rafał Grupińskiego. Tak tego z PO. I tak oto końska dupa stała się głównym problemem stołecznego życia. Po raz pierwszy od zabudowania pół kapusty na Lazurowej zapewne.

    Czytany 1800 razy
    © 2013-2018 DWS24.pl -