wtorek, 20 luty 2018 21:05

20 lutego 2018 roku

Napisał

Sędzia Topyła został uniewinniony przez Sąd Najwyższy. Oskarżony i skazany przez niższe instancje nadzwyczajnej kasty był o kradzież 50 złotych kobiecie korzystającej z tej samej stacji benzynowej. Sędzia była gwiazda filmu z monitoringu, ale Sąd Najwyższy uznał, że owszem zabrał 50 złotych, ale „przez roztargnienie”. I jak sam tłumaczy „czy państwu się to nigdy nie zdarzyło?”. Tak się składa, że nie. Kiedyś mi ktoś przez roztargnienie samochód zabrał. I – jak sądzę – umowa z Kulczykiem na prowadzenie A2 też była podpisana przez roztargnienie. Mając taką interpretację należy żałować, że nie ma u nas prawa precedensowego.

Ale pamiętajcie – reforma sądów jest zbędna! Tak twierdzi Kamila Gasiuk-Pichowicz. Mniej więcej co trzy minuty na Twitterze.

Swoją drogą – ciekawe czy oddał właścicielce te 50 złotych?

Ku rozpaczy „sił demokratycznych” Adamowicz będzie znowu kandydować na prezydenta Gdańska. A miało być tak pięknie. A, mieszkania ostały mu się tylko dwa – resztę rozdał rodzinie.

Parlament Węgier przyjął rezolucję „o poparciu Polski wobec presji Brukseli”, w której wzywa rząd i eurodeputowanych do poparcia Polski w sporze z Brukselą i wobec słynnego artykułu 7. Całkiem nieźle jak na państwo, które – według niektórych – wykorzystuje Polskę.

Minister Spraw Zagranicznych Luksemburga chce uruchomienia artykułu 7 wobec… Węgier. Z uwagi na wprowadzone przez Węgrów prawo ograniczające działalność organizacji pomagającym imigrantom. Znaczy ograniczające wpływy tow. Sorosa. Na logikę, to wszczynanie procedury, na którą zgodę muszą wyrazić wszystkie kraje członkowskie, w tym samym czasie, wobec dwóch członków nie ma sensu. Wystarczy, że się nawzajem poprą i całą procedurę szlag trafi. Tylko co ma Unia wspólnego z logiką?

Wycinając Puszczę Polska naruszyła unijne prawo. Tak rzekł rzecznik Trybunału Sprawiedliwości. Prawdę mówiąc bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.

UBywatele chcą dołączyć do słynnego już – głównie z nazwy – rządowego zespołu do walki ze wszystkim. Gdyż ich wiedza i doświadczenie okażę się nieocenione, ponieważ „doświadczają, jak mało kto, działalności organizacji faszystowskich”. Nie pytajcie. Doświadczają to doświadczają. Są prawie jak Żydzi w Getcie. Głównie w swoich wyobrażeniach, ale też się liczy.

I cholera, znowu nie udało się bez Żydów…

Cezary Gmyz na Twitterze obwieścił, że „w Bundesweherze nie obsadzono 21 tys. etatów, żadna z łodzi podwodnych nie nadaje się do użytku. Nie lata żaden z 14 Airbusów A-400 i żaden z helikopterów”. Lepszej okazji nie będzie, a Kaczafi odwołuje Pana Antoniego…

Udało się bez ustawy o IPN!

Czytany 1583 razy