wtorek, 23 kwiecień 2019 22:38

23 kwietnia 2019 roku

Napisał

Od czego zacząć ten poświąteczny skrót? Może od wspomnienia o tym, że powstaje głównie dzięki ekipie remontowej PGE, która 9 godzin usuwała skutki małej katastrofy wywołanej przez dzisiejszy wiaterek w postaci drzewa zwalonego na przewody elektryczne z połamaniem słupa. Z braku pradu sobie oglądałem – dosyć pouczające.

Co poza tym? Judasz. W Pruchniku zorganizowano „Sąd na Judaszem”.

judasz

Jak widać powisiał, potem go przeciągnięto po miasteczku, obcięto głowę, spalono i wrzucono do rzeki. Takie „obrzędy” odbywają się w wielu miastach chrześcijańskiej części świata. W Hiszpanii, Grecji, Meksyku… Jednak akurat w pruchnickim „sądzie” dopatrzono się antysemityzmu. Zawsze myślałem, że Żydzi są mądrzejsi i wiedzą czego uosobieniem jest Judasz. Jeśli naprawdę widza w tym swoje cechy to jest to ich problem. A to, że nasi profesjonalni przepraszacze to podchwycili? Równie zaskakujące jak finał kolejnego odcinka „Ojca Mateusza”. O żydowskim wieszaniu Hamana nie wspomnę, bo to przecież „inna sytuacja”.

A żeby było ciekawiej – jak podaje policja z Jarosławia – ów obywatel wisiał na tej latarni 10 godzin, ale nie trzymali zgłoszenia. Oznacza to ni mniej, ni więcej to, że przez 10 godzin przez Pruchnik nie przejechało pół policyjnego patrolu. I to jest problem, a nie worek ze słomą.

Sprawę Judasza bada prokuratura. Trzeba będzie zmieniać Nowy Testament.

Okazał się również, że Kaczafi przejął władzę nad brytyjską prasą. Pamiętacie oburzenie opozycji i list podpisany przez dyżurne autorytety po wydaleniu z Polski Ludmiły Kozłowskiej – początkującej pornogwiazdki i szefowej fundacji Otwarty Dialog? „Sunday Times” napisał, że fundacja przyjęła 1,5 miliona funtów od szkockich firm-słupów w zamian za lobbowanie za sprawami oligarchów. Gazeta pisze, że „fundacja ma zobowiązania wobec agentów rosyjskich służb wywiadowczych jako narzędzie soft power Kremla. Autorytety podpisujące list z poparciem dla Lusi nawet pytane wprost milczą… Ale pamiętajmy, że to PiS realizuje politykę Kremla, prawda?

Skoro jesteśmy na Wyspach to wielki nieszczęście może spaść na ten – potężny niegdyś – kraj. Z list partii Change UK, w wyborach do Europarlamentu wystartuje ON. We własnej osobie Jasio Vini Rostowski. Kandydunąc z Londynu przynajmniej nie będzie problemów z odmiana nazwy miasta… Liczę jednak na rozum Brytyjczyków.

Przed Świętami mogliśmy obejrzeć spot umiłowanego pana premiera z życzeniami. Spot był jedną z najbardziej żenujących rzeczy jakie w życiu widziałem. Było o meblach za 500+, autobusie dla dziadków i ogólnie kraju miłości, szczęścia i płynącym z kranów Johnym Walkerze (wciąż jednak czerwonym). A to wszystko głosem dziecka. Mati, błagam rozumu!

Broniarze oświadczyli, że nie wezmą udziału w okrągłym meblu w sprawie edukacji, strajk będzie trwał. Będzie za to klasyfikacja uczniów, więc maturzyści mają szansę podejść do egzaminu. Przy okazji dzisiaj w „Szkle kontaktowym” (tak, oglądałem 5 minut) odkryli, że „bezpłatna edukacja” to hasło, bo wciąż trzeba coś kupować lub płacić za „komitet rodzicielski” i inne takie. Cóż, błyskawicznie dokonali tak szokujące odkrycie odkrycia. Jeszcze z 15 lat i odkryją, że rosyjski nie jest już obowiązkowy.

Niedawno Brunei wprowadziło kary za homoseksualizm. Do kamienowania włącznie. Na szczęście Misja Dyplomatyczna sułtanatu przy Unii Europejskiej zapewniła, że kamienować homoseksualistów będą rzadko. A konkretnie to gdy przed sądem zeznania w danej sprawie złoży „dwóch lub czterech mężczyzn charakteryzujące się wysokim poziomem moralnym i religijnością”. Jeśli tak to spoko, premier Biedroń może się tam wybrać z wizytą.

Z biblioteki jednej ze szkół w Barcelonie zniknęło 200 książek. Konkretnie te, które „utrwalały seksistowski stereotyp”. Jakbyście nie wiedzieli które to to służę: „Czerwony kapturek”, „Śpiące królewna”, „Legenda o Świętym Jerzym”… Wole jednak Świętą Inkwizycję od świeckiej. Przed tą pierwszą można było się obronić. Nawet słynny Tomás de Torquemada jest mocno przereklamowany.

W Wielkanocną Niedzielę wyznawcy religii pokoju zamordowali na Sri Lance 321 osób i ranili 500. Metoda tradycyjna – bomby w kościołach. W najważniejsza niedzielę dla chrześcijan, których amerykańscy demokraci nazwali zamordowanych chrześcijan „czcicielami Wielkanocy”. Nie wiem co czczą demokraci, ale rozum to nie jest.

 

Czytany 1668 razy Ostatnio zmieniany środa, 24 kwiecień 2019 22:34