facebook 

minds

twitter

    Dzień w skrócie - niemal codzienny, subiektywny przegląd wydarzeń.
    Hugues de Payns

    Hugues de Payns

    Redaktor naczelny portalu DWS24.pl

    URL strony: http://dws24.pl
    poniedziałek, 19 luty 2018 20:48

    19 lutego 2018 roku

    Ileż można? Trwa histeria w sprawie Żydów, Polaków, tajemniczych Nazistów i to kto kogo mordował. A Adolf z Rudolfem i Heinrichem siedzą w kotle i mają niezły ubaw.

    W PolsatNews niejaki profesor Andrzej Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego oznajmił, że Żydzi bezpieczniej czuli się w obozach koncentracyjnych niż wśród Polaków. Mam rozumieć, że w tylu ich się tam znalazło, bo uciekali przed Polakami. Czyli prawdą jest, że 1 września 1939 roku wpadła do nas ekspedycja ratownicza… Czy tylko ja mam wrażenie, że ktoś zwariował? I to niekoniecznie ja.

    Marszałek Terlecki stwierdził, że za ustawę o IPN odpowiada Kukiz’15. A Wy pewnie błędnie sądziliście, że to PiS ma większość w Sejmie. I może jeszcze liczyliście na to, że ktoś czyta te ustawy nad którymi głosują?

    I na tym kończę ten wątek – chyba, że nam Izrael wojnę wypowie. Nie samymi Żydami człowiek żyje. Żadna ze mnie polonica.net.

    Ktoś wpadł na pomysł żeby w rocznicę Powstania w Getcie w Warszawie zawyły syreny. Hanka poparła, wojewoda odmówił, Brudziński nie wykluczył. Pomysł jest może i słuszny, ale zastanawia mnie dlaczego nie było takich pomysłów rok, dwa, pięć lat temu. 20 lat temu zresztą też nie. Zapewne chodzi o uczczenie Powstańców, a nie o polityczny cyrk. Szkoda, że jakoś w to nie wierzę. Jak oni to nazywają? Tańcem na trumnach?

    Mazguła napisał książkę. Promował ją w krakowskiej Gminie Żydowskiej (miało już nie być o Żydach, kurde!). „Żołnierz gorszego sortu”. Podobno nie jest to poradnik savoir-vivre, a zapis działalności obrońcy demokracji. Musi być fascynująca… Mazguła, Isabel, Kasia Cichopek… A ja wciąż nawet pomysłu nie mam…

    Drużyna skoczków w składzie Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula i Maciej Kot zdobyła brązowy medal w Pjongchang. Srebra trochę szkoda, bo było w zasięgu niemniej gratuluję, bo zasłużyli.

    Sportowiec startujący w ekipie „Olimpijczycy z Rosji” został przyłapany na dopingu. To w sumie nie dziwne biorąc pod uwagę kraj pochodzenia, ale typ grał w curling. To to z kamieniami lodem i szczotkami. Doping jest tam równie niezbędny co braki na autostradzie. Może to taka narodowa tradycja?

    Na koniec o przyszłości polskiej piłki nożnej. Otóż przyszłość w postaci drużyny Legii do lat 17 zagrała z rówieśnikami z Bayernu Monachium. Przyszłość polskiego futbolu wypadła średnio. W zasadzie słabo. W zasadzie przegrała 0:14. Ale popatrzcie na to z drugiej strony – będziecie mogli dzieciom poopowiadać o drużynie Nawałki, tak jak nam rodzice opowiadali o „drużynie Górskiego”. A gównarzeria zapozna się ze znaczeniem wyrażenia „matematyczne szanse”. I dobrze im tak!

    niedziela, 18 luty 2018 21:10

    18 lutego 2018 roku

    Kamil Stoch postanowił zdobyć złoty medal olimpijski na dużej skoczni. Gratuluję.

    Przed konkursem jeden z moich ulubieńców zdążył wysmarować twitta.

    szczerba

    Jak wiadomo za PO alpejczycy seryjnie wygrywali wszystko co było do wygrania. Tylko taki ignorant jak ja usłyszał o ich istnieniu wtedy, gdy jeden zjechał na jednaj narcie. A Szczerba? Niech się śpiewaczki mównicowej zapyta jak wygląda finansowanie przygotowań do Igrzysk. Od ich czasów się nie zmieniło.

    Skandal wywołał Mati w Monachium. Żydowski dziennikarz zagadnięty o ustawę o IPN – jak zwykle bez zrozumienia powiedział tylko: „„Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy zbrodniarze. Tak jak byli żydowscy zbrodniarze, tak jak byli rosyjscy zbrodniarze, czy ukraińscy – nie tylko niemieccy”.  I się zaczęło. Jak on śmiał o żydowskich kolaborantach wspomnieć. Z tej okazji nawet pomazano polską ambasadę w Izraelu. Rozumiem, że według Żydów każdy musi zmierzyć się z prawdą, ale ich ona nie dotyczy. A może czas szanowni państwo przypomnieć sobie MS „St. Louis”.

    Gimboopozycja tradycyjnie rozpętała aferę. Zdziwieni? Pewnie nie. Przejęci? Zapewne tak samo jak po występach polskich bobsleistów.

    Międzyresortowy Zespół do Spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych oraz Przestępstwom Inspirowanym Nienawiścią na Tle Różnic Narodowościowych, Etnicznych, Rasowych, Wyznaniowych albo ze względu na Bezwyznaniowość” tak ma się nazywać zespół, który będzie zajmował się tym co napisano w nazwie. Co na to opozycja? „Mówili, że nie ma problemu, a powołują zespół!”. Jeszcze wczoraj samo żądali powołania zespołu. Ot, poważni politycy. Równie poważni jak nazwa tego tworu. Przecież taka „Kropka na i” skończy się zanim Olejnik skończy przedstawiać gościa. Inne programy zresztą też.

    Rafał Ziemkiewicz nie poleciał do Wielkiej Brytanii. Właściciele sal, w których miał mieć spotkania, po „namowach” władz wypowiedziały umowę, więc wyjazd stał się bezcelowy. Demokracja i wolnośc słowa w nowoczesnym wydaniu.

    Adwokat bohaterskiego Władysława stwierdził: „W związku ze zmianami dokonywanymi przez ministra sprawiedliwości w składach poszczególnych szefostw sądów nie mamy pełnego komfortu, żeby przewidzieć, kto tę sprawę będzie rozpatrywał”. I ma racje, to jest skandal! Wcześniej wszystko było proste. Kazik prowadził sprawę, więc wiadomo było jak z nim rozmawiać. A tak? Gdzie iść? Z kim rozmawiać? Jak można ludzi na takie stresy narażać. Gdzie jest towarzyszka Agresorka?

    Ale jest i dobra wiadomość z sądów. Konkretnie z Sądu Najwyższego. Uznał on, że pijany rowerzysta nie może być pozbawiony prawa jazdy: „osoba może zostać pozbawiona prawa do prowadzenia takiego rodzaju pojazdu, jakim poruszała się w stanie nietrzeźwości”. I proszę. A niby taki reżim… A może chcą nas wszystkich zapić?

    „Morawiecki złożył kwiaty na grobach hitlerowskich kolaborantów” grzmi GóWno i Partia Razem, po tym jak premier odwiedził cmentarz żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej. Mógłbym odesłać do książek historycznych, mógłbym odesłać do słynnej książki „Legion” czy mógłbym wspomnieć o obozie koncentracyjnym w Holiszowie, ale po co? To nic nie zmieni w ocenie Brygady przez tę bandę. Dla nich do końca bohaterami będą persony pokroju Karola Świerczewskiego – alkoholika, mordercy i fatalnego dowódcy.

    Nowośmieszna i Platforma zawarły koalicję w wyborach samorządowych. Wymyśliły nawet hasło. „Bliżej ludzi”. Dokładnie takie samo miał PiS w 2006 roku… To tylko kolejny dowód, ż eoni stale myślą o Kaczafim. Nawet hasło musi on im wymyślić.

    Niejaki Kapela został skazany na grzywnę za przeróbkę Hymnu. Nawet nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie to, że w ramach „obywatelskiego nieposłuszeństwa” kolejni lewacy zaczęli śpiewać i publikować jego debilną wersję. CO należy z tym zrobić? Olać. Niech się ośmieszają.

    „Wysokie obcasy” na okładce opublikowały zdjęcie trzech bab w koszulkach „aborcja jest ok”. Powinni w Agorze wpisać „co najmniej jednokrotne dokonanie aborcji” w zakres obowiązków swoich pracownic… A nie… przecież tam większość pracuje jako „freelancerzy”.  Na śmieciówce znaczy.

    Na okładce było też wyrażenie „aborcyjny dream team”. Co następne? „Wirtuozi eutanazji”?

    Wystarczy na dzisiaj… Trochę chaotycznie, ale zmagałem się z małymi problemami przez ostatnie dni.

    środa, 14 luty 2018 22:03

    14 lutego 2018 roku

    Środa Popielcowa i dzień patrona nerwowo oraz umysłowo chorych. Z tej drugiej okazji chciałbym złożyć najlepsze życzenia wszystkim przedstawicielom i zwolennikom gimboopozycji.

    A pierwszy wybuch mieli dzisiaj dosyć wcześniej. Już o 6:10 pisowska policja, na polecenie pisowskiej prokuratury wkroczyła do domu Władzia Frasyniuka. Podobno policjant miał nawet przy sobie kajdanki! Wyobrażacie sobie co Kaczafi zrobił z Polską? Policjanci z kajdankami ganiają.

    A sam Władzio został doprowadzony do prokuratury za notoryczne nie stawianie się na wezwania. Zostałby doprowadzony każdy, kto by ten numer uskuteczniał. Ale gimbusy wpadły w szał. „Jak to Władka?”. Tak to. W końcu ktoś pokazał, że nominowanie przy okrągłym meblu na bycie elitą nie zwalnia z odpowiedzialności. Argumenty padały wręcz dramatyczne… Klich Bogdan stwierdził, że Władek miał do tego prawo, bo uznał system PiS za represyjny. I to jest optymistyczne. Jeśli uznaję rządy PO za opresyjne mogę – idąc tym tokiem rozumowania – olać prawo, które zostało ustanowione w latach 2007-2015. W tym słynna ustawę o imprezach masowych. A poza tym Władek to symbol wolności. Nie wiem dlaczego ale tak mi się skojarzyło:

    żołnierz wolności

    Kodziarstwo nawet na 10:00 zaczęło zwoływać się pod siedzibę prokuratury na Chocimskiej. Ale Władzio – zatrzymany o 6:10 został wypuszczony zaraz po przesłuchaniu, gdzie odmówił składania zeznań i nie przyznał się do winy, po czym dumny i uśmiechnięty poszedł udzielać wywiadów. I nawet w łeb nie dostał. Znam kilku, którzy za złotych czasów demokracji mieli mniej szczęścia. Elyty jednak wciąż w szoku, że ktoś śmiał je potraktować jak statystycznego Kowalskiego… A sama wiadomość o tak dramatycznym „internowaniu” spadła dość nisko nawet w portalu z Czerskiej.

    Acha – po kilku twitterowych dyskusjach i obserwacjach kodziarstwa nabrałem pewności, że jedyny sposób na dyskusję z nimi to zrzucenie napalmu.

    W zasadzie miałem nie pisać o fake’u z Adamem Andruszkiewiczem i typem w koszulce z doklejoną swastyką, bo i wykryte natychmiast i obśmiane przez wszystkich, poza głównym zainteresowanym, który miły dla wrzucających nie będzie. I gdy sprawa ucichła wpadł niejaki Czuchnowski – „dziennikarz śledczy GóWna” (ależ absurdów w jednym zdaniu!) i uznał to zdjęcie za dowód na faszyzm posła. Niech mu póki co nikt nie mówi, że Komorowski nie jest prezydentem.

    Naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrowcu Świętokrzyskim kontroluje… małżeństwa, które organizowały wesela w tym mieście w 2016 roku (póki co). Pyta o koszty, liczbę gości i umowy z kamerzystą i zespołem. A jakąś umowę z własnym rozumem to obywatel naczelnik zawarł, czy zacznie wypytywać ile na weselu poszło papieru toaletowego i dlaczego nikt go nie zaprosił?

    A może właśnie o to zaproszenie chodzi?

    Sąd okręgowy w Warszawie oddalił pozew zbiorowy przeciw ministrowi pracy, ZUS i kilku towarzystwom emerytalnym, w związku z rozgrabieniem OFE w 2014 r. Sąd uznał, że owszem zostało naruszone zaufanie obywateli do państwa, że zostały zmienione zasady w trakcie realizacji umowy społecznej zawartej w drugiej połowie lat 90. Jednak podzielenie tych zarzutów nie było wystarczające do uwzględnienia powództwa. Czyli: spadać, zrobili to zrobili, a zmiany świadczą o ciągłości dowodzenia.

    A kar dla twórców OFE się nie doczekamy. Widać sią Żołnierzami Wolności.

    Posłanka Rupa Huq z brytyjskiej Partii Pracy domaga się zakazu wjazdu do Wielkiej Brytanii dla Rafała Ziemkiewicza, gdyż ma być on przedstawicielem… „skrajnej prawicy”. Czyli faszystą. Czyli myśli inaczej niż posłanka. Sam RAZ na swoje spotkania się wybiera i liczy na pomoc naszego MSZ. Znalazł się w świetnym towarzystwie. Ta sama postać domagała się zakazu wjazdu dla Donalda Trumpa. Ziemkiewicz, Trump… Podejrzewam, że z Putinem nie miałaby takiego problemu.

    A kto u nas najbardziej popiera taki zakaz? Ci którzy najgłośniej wrzeszczą o demokracji i wolności słowa. Swoją drogą to wyjątkowo agresywna w Internecie grupa.

    wtorek, 13 luty 2018 21:47

    13 lutego 2018 roku

    Wygląda na to, że kandydat Trzaskowski tak zaangażował się w walkę o prawa kobiet w Warszawie, że Mokotów został bez prądu na całkiem sporą część dnia. Prawa kobiet albo prąd. Nie można mieć wszystkiego.

    Co ciekawe dzisiaj u Mazurka tłumaczył się ze swojego pomysłu: „zaczynam od tego dlatego, bo uważam, że opozycja w Sejmie w tej sprawie dała plamę, uważam, że daliśmy się wmanewrować PiS-owi”. Pysznie! W Sejmie nie wyszło, więc wprowadzimy to w Warszawie. Potem ogłosimy niepodległość, zrobimy eutanazję na życzenie, zalegalizujemy 38 płci i zbudujemy tor saneczkowy. A na koniec Warszawską Statuę Wolności o twarzy Hanki Gronkiewicz z kamienica pod pachą. Tylko bez pochodni, bo to faszyzm. W jej miejsce może wibrator?

    I oto objawił się Mesjasz na prawicy. Od razu w trzech osobach. Maniek Kowalski, pastor Chojecki i niejaki Andrzej Turczyn. Konkretnie to zarejestrowano ich partię o nazwie „Ruch 11 Listopada”. „Państwo oparte na Biblii daje największą przestrzeń wolności w dziejach cywilizacji człowieka. Ruch 11 Listopada będzie walczyć, aby przywrócić prawa, które rodzicom nadał Stwórca, polskim rodzicom! Żadnych nakazów szczepień, żadnych przymusów ubezpieczeń, przymusów szkolnych itd. To jest nasz cel dalekosiężny” – tako rzekł pastor. Przewiduje poparcie w granicach 3. 3 osób nie procent oczywiście. Będą godnym rywalem dla Unii Europejskich Demokratów. Nawet rozumu tam jest mniej-więcej tyle samo.

    Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy ma pomysł. Oczywiście dla naszego dobra. Pomyślała, że jak ktoś jest zatrudniony na umowie o pracę to aby dorobić sobie w innej firmie nie będzie mógł pracować na podstawie umowy zlecenia, a będzie musiał założyć działalność gospodarczą. Znakomite! Zwłaszcza w zestawieniu z pomysłami, że na urlopie nie będzie można pracować nigdzie. Dla szarej strefy idealne rozwiązania. Tak wiem, że to póki co tylko pomysł, ale wszystko kiedyś było „tylko pomysłem”.

    W niemieckim sondażu autorstwa Fundacji Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość (EVZ) i Uniwersytetu Bielefeld wyszło, że 54,4%Niemców zalicza swoją rodzinę do ofiar polityki Hitlera, a tylko 17,7% przyznaje, że wśród ich przodków byli sprawcy nazistowskich zbrodni. Myślę, że gimboopozycja powinna za to przeprosić. W końcu gnębiliśmy ponad połowę Niemców.

    Afera bo „W sieci” dało nagrodę Przyłębskiej, a TVP podpisało ją „profesor”. Bo jak wiadomo profesorem był tylko Bartoszewski, a nagrody może dawać tylko bezstronne GóWno. A nagroda Karnowskich? Interesuje mnie tak samo jak samopoczucie Kudłatego z KOD.

    poniedziałek, 12 luty 2018 22:06

    12 lutego 2018 roku

    Schultz nie będzie jednak ministrem spraw zagranicznych Niemiec. Żeby było jeszcze śmieszniej nie akceptowali go na tym stanowisku niektórzy członkowie partii, której jest przewodniczącym. Dla nas to tez dobrze, bo drugiego takiego psychola próżno szukać.

    Ewa Bugała też zrezygnowała. Nie miała być co prawda ministrem, a pracować w Orlenie. Nie wytrzymała fali hejtu. Osoba, która miała zajmować się propagandą jednej z największych polskich firm nie wytrzymała kilku komentarzy. Znaczy nie nadawała się na stanowisko i słusznie postąpiła. Oczywiście jest szansa, że – gdy sprawa trochę przycichnie – jednak spokojnie i bez rozgłosu stanowisko w Orlenie obejmie.

    Rafcio Trzaskowski postanowił przedstawić swój pomysł na Warszawę. Czym się więc zajmie? Poprawą sytuacji kobiet w stolicy. Zrówna płace, nie będzie tolerował przemocy wobec kobiet i powoła „pełnomocniczkę” prezydenta do spraw kobiet. To są realne problemy w stolicy, a nie takie pierdoły jak smog, burdel na Placu Defilad, wszechwładza deweloperów, brak parkingów podziemnych (obiecanych przez HGW bodaj w kampanii przed jej pierwszą kadencją), brak realnej ochrony zabytków i można by jeszcze długo wymieniać. Nie, to wszystko pikuś. Jedynym warszawskim problemem są kobiety.

    A najgorsze jest to, że po numerze z pomnikiem partia rządząca może sobie wystawianie kandydata odpuścić… Tak więc do listopada 2022 roku wciąż będzie burdel w samym środku miasta, ale za to będą rozwiązane nieistniejące problemy.

    Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną złożona przez TVN. Chodzi o program „Uwaga”, w którym pokazano jak personel domu opieki znęca się nad pacjentami i ogólnie chuj, dupa i kamieni kupa w tym domu miały być. Cóż, okazało się, że to nieprawda, a „informatorzy” mieli w planach założenie własnego domu opieki. Ot, typowa dla tej stacji rzetelność dziennikarska. Czy ktoś by się zdziwił gdyby się okazało, że sami kupowali wafelki? „Cała prawda, całą dobę”…

    Członkowie rządu dostali w zeszłym roku 1,5 miliona złotych premii. Taki Konstanty Radziwiłł dostał 65100 złotych. Jako, że kiedyś do rodziny należała połowa Rzeczypospolitej może uznać, że to mało. Jednak biorąc pod uwagę, że nie wszyscy zarabiają tyle w rok i jakość pracy… cóż. To się samo komentuje. Najwięcej dostał Błaszczak – 82100 złotych. I nie, nie usprawiedliwia tego fakt, ż e”kiedyś było więcej”.

    Pewnie myślicie, że mieliście zły dzień, bo poniedziałek? A co ma powiedzieć niejaki Paweł T. - ex-wiceminister - i pięć innych osób związanych za złotych czasów demokracji z Ministerstwem Skarbu Państwa? Rano odwiedziło ich CBA w sprawie nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu. Zapewne sprawa polityczna. Bo przecież żadnych afer nie było. Prawda Grzesiu?

    Podobny los może czekać wkrótce tych, którzy podpisywali umowę z Kulczykiem o prowadzeniu odcinka A2. Chodzi głównie o brak jakichkolwiek ograniczeń przy ustalaniu opłat za przejazd kulczykowym odcinkiem. Przez 40 lat. śledztwo ma wyjaśnić rolę ministrów i podległych im urzędników przy podpisywaniu umów. Prokuratorzy będą ustalać, czy doszło do niedopełnienia obowiązków albo przekroczenia uprawnień. I naprawdę dziwicie się kodziarzom? Ktoś im tak pięknie umoszczone legowisko chce zabrać.

    A kodziarze podkładają się sami. Niejaki Kirkało będzie miał postawiony zarzut propagowania faszyzmu, bo na kontrmiesięcznicę przylazł z flagą III Rzeszy. Tak, tą ze swastyką. Żeby pokazać, że PiS to faszyści. I okazało się, że nawet kodziarzom nie wolno z taką flagą paradować. Nic tylko czekać kodziarskiego marszu z tą symboliką.

    I raczej nie będzie im przeszkadzało, że w tej chwili są na etapie przypisywania sobie żydowskiego pochodzenia (Mojżesz pewnie chla na smutno w niebie z tego powodu). Dzisiaj Żyd, jutro SS-man, pojutrze zjedzą gówno o ile Kaczafi powie, że to nie jest jadalne.

    W Onecie Sierakowski rozmawiał z Grossem. Co mogło wyjść z takiego zestawu? Opluwanie, bo przecież obaj nienawidzą Polski bardziej niż czegokolwiek na świecie. Na przykład takie zdanie: „większość Polaków uważa, że Polacy bardziej ucierpieli niż Żydzi podczas okupacji”. Pierwsze słyszę. Mógłbym pana „historyka” poprosić o jakieś źródło, ale pewnie bym się nie doczekał. Gross wezwał tez do stawiania pomników żydom wywiezionym z różnych miasteczek. Nic prostszego! Zakładasz komitet budowy, zbierasz pieniądze, dogadujesz się z samorządem i stoi! Trochę pracy i jest. Sierakowski chętnie pomoże. A nie, tam występuje słowo „praca”…

    Na koniec Sławomir Peszko. Publikowanie w radiu na pewnym portalu pijanego piłkarza, do którego „pan dziennikarz” dzwoni w środku nocy to frajerstwo i całkowity upadek zasad. A Peszko jest dorosły i był po pracy. Życzę „panu dziennikarzowi” żeby go spotkała równie ciekawa przygoda.

    © 2013-2018 DWS24.pl -