Dzień w skrócie - niemal codzienny, subiektywny przegląd wydarzeń.
sobota, 04 sierpień 2018 07:52

3 sierpnia 2018 roku

Zmarł generał Zbigniew Ścibor-Rylski ps. „Motyl” – powstaniec warszawski. Miał 101 lat. Niech spoczywa w pokoju.

Autorytety naskrobały list, w którym piszą, iż policja nie jest własnością jednej partii. List zaczyna się od słów „„Pamiętamy ponure czasy PRL, z jego aparatem represji obejmującym MO i ZOMO. Upadek tej dyktatury i jej zastąpienie demokracją i rządami prawa było dla ogromnej większości Polaków wielkim historycznym wydarzeniem”. A kto to podpisał? Olo Kwaśniewski, Włodzio Cimoszewicz, Rychu Kalisz, Andrzej Olechowski. I cała powagę listu szlag trafił w tym momencie. Nawet Leszek Miller nie mógł się powstrzymać:

miller kwaśniewski

Owsiak grzmi, że straż pożarna odmówiła polania uczestników Brudstoku wodą. Zaproponowała w zamian postawienie kurtyn wodnych, na co świecki święty nie przystał. Ja go nawet rozumiem – dla niektórych uczestników jego spęd to jedyna szansa na kontakt z wodą. Tyle, że Jureczku straż pożarna nie jest od oblewania wodą ludzi na koncertach. Jest od gaszenia pożarów, a przypomnę, że mamy suszę. Nieśmiało przypomnę też, że organizator imprezy masowej ma jednak pewne obowiązki. Nawet Owsiak. Oczywiście gimoopozycjoniści i ich miłośnicy nie są w stanie tego zrozumieć.

A Juruś mógł do policji zadzwonić. Oni też mają sprzęt do polewania. Skoro Jojo tak nienawidzi Jurka to pewnie by się do prośny przychylił.

Na tym samym spędzie niejaka Welmann zaapelowała do młodych żeby się ruszyli bronić demokracji. Napisałbym coś, ale akurat nie mam wolnych 500 tysięcy złotych.

Kodziarze ubierają pomniki w „koszulki” z napisem „prostytucja” czy jakoś tak. Wspaniała akcja. I jaka dojrzała. Aż dziwne, że nie zdobywają nowych zwolenników.

Monika Jaruzelska, której głównym życiowym osiągnięciem jest nazwisko, udzieliła wywiadu „Dziennikowi Gazeta Prawna”. I w sumie nawet bym tego nie poruszał, ale odkryła coś, czego cała opozycja ze Schetyną na czele nie jest w stanie pojąć od trzech lat: „PiS nie wziął się znikąd, to nie inwazja Marsjan, a rezultat ośmiu lat rządzenia PO”. Tak Grzesiu, to jest szokująca prawda. Każdy z IQ wyższym niż 70 i średnio interesujący się polityką to rozumie. Ty i twoje przydupasy nie… Wyjaśniłbym, ale i tak przecież nie zrozumie. Jak mawiał poeta Sofronow „mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało”…

Pyton podobno podróżuje między Konstancinem, Warszawą, a Zalewem Zegrzyńskim. Gdzie są twórcy filmowi chętni do nakręcenia horroru na kanwie tej historii?

I tym ogórkowym doniesieniem kończymy na dziś…

poniedziałek, 18 grudzień 2017 22:09

18 grudnia 2017 roku

Ostatni tydzień przed świętami. W zasadzie elyty – choćby dla przyzwoitości – powinny dać sobie na wstrzymanie. Powinny, ale znając ich nie dadzą. Może nawet kolejną wersję ciamajdanu zaordynują? Służę pasztetem w razie czego.

Ale do rzeczy.

Dwie umiłowane partie suwerena wybrały swoje zarządy. Nie ma sensu oczywiście wyliczać całości składów, bo jest tam więcej osób niż poparcia w sondażach, ale o dwóch trzeba napisać. W Nowośmiesznych do zarządu doczłapał Rysiek. Rysiek, który praktycznie pobił się z Agresorką po wyborach, kto ma odpowiedzieć na zadane pytanie.

W dodatku Agresorka miała zostać szefową klubu parlamentarnego, ale parlamentarzyści kropeczki jej… nie chcą. Zdaje się, że upadek Ryśka pociągnie za sobą upadek kabaretu szybciej niż się wszystkim wydawało.

U Platformersów też zmiany. HGW nie jest już wiceprzewodniczącą. Nawet nie było jej na spędzie – podobno jest chora. Zapewne na chorobę Noakowskiego-Jakiego. To stosunkowo nowy zespół chorobowy. Atakuje znienacka wymazując pamięć i każe we wszystkich sprawach wskazywać na innych.

Poza tym bez zmian. Schetyna, z makijażem a la Joker, powtarzał „PiS” i „Kaczyński” częściej niż przywódcy RWPG słowo „socjalizm”.

Zmiany też w rządzie. W tym jedna kluczowa. Szefem gabinetu politycznego premiera został ON. Młody, przystojny, inteligentny, elokwentny, charyzmatyczny, niepowtarzalny, chodzący ideał polityczny. Tak, dobrze wiecie o kim mówię! Marek Suski. Pierwszy krok ku Wielkiej Prezydenturze 2020 zrobiony. Mati, bój się Boga…

Inny Mati – Kijowski – dostał swoje 32 tys. złotych ze zbiórki na swoje „stypendium”. Jak stwierdził w podziękowaniu „pozwoli mu to bez stresów życiowych przeżyć święta”. 32 tysiące złotych „pozwoli przetrwać święta”. Ręka do góry, kto tyle wydal  na święta. Ale tylko ci, którzy to dostali.

Oddajmy głos byłemu premierowi:

miller

Ale prawdę mówiąc wciąż go (Matiego, nie Leszka) podziwiam. Znalazł frajerów to ich goli. A oni mu przynoszą dary jak bóstwu w jakiejś plemiennej wiosce.

Podobno „Szkło kontaktowe” (to chyba takie „W tyle wizji” tylko z TVN24) prowadzi coroczny konkurs „Mistrz riposty”. W tym roku wygrał Szczerba. Tak, ten Szczerba. Z tego co pamiętam jego najlepszą riposta było zasranie się bez kolejki. Cóż, jacy widzowie, tacy zwycięzcy.

Bohaterski sędzia Tuleya niczym Rejtan broni demokracji. Uchylił decyzje prokuratury w sprawie umorzenia postępowania w sprawie przeniesienia obrad Sejmu do Sali Kolumnowej. Bo posłowie PiS zeznali, że sala była przygotowywana od rana, a krzesła poustawiane tak żeby gimboopozycja nie mogła podejść do stołu prezydialnego. Temu nie ma co się dziwić, biorąc pod uwagę burdel jaki wówczas robili. Jak Kaśka Lubnauer utworzy rząd z pewności apostawi bohaterskiemu sędziemu pomnik.  

Jest kolejna afera z dekomunizacją ulic w Łodzi. Tym razem chodzi o Kazimierza Kowalskiego, który ma zastąpić Witolda Wandurskiego. GóWno węszy aferę, bo Kowalski był „wrogiem żydostwa numer jeden” (jakby żydostwo zastąpić Polską, to tekst idealnie z polonica.net). Co ciekawe to samo GóWno broni Wilhelma Szewczyka w Katowicach, który miał takie hobby, że był zajadłym antysemitą. Ale może był wrogiem żydostwa numer dwa? Kto trafi za GóWnianą logiką?

Rysiek Petru, jako wybitny ekonomista, grzmiał że zakaz handlu w niedzielę zniszczy polski handel, a tymczasem sieć Netto oświadczyła, że nie widzi w zakazie nic niepokojącego i, że w zasadzie spoko, niech zamykają. Dodajmy do tego, że Jysk będzie nieczynny w Wigilię i mamy doskonały przykład, że się wszystko da pogodzić. Oprócz Ryśka z poważnymi analizami rzecz jasna.

Co jeszcze? Kibole Cracovii grożą policji zemstą za zastrzelenie swojego kolegi-porywacza (jak twierdzi Myrcha, winny jest PiS), w całym kraju smog – winny jest PiS, pod Mińskiem Mazowieckim rozbił się Mig-29, na szczęście pilot zdążył się katapultować. Żeby nie było wątpliwości temu też winny jest PiS, bo za PO migi się nie rozbijały. Swoją drogą polecam opozycji wiersz Juliana Tuwima „Ozór na szaro”. Wystarczy zamienić jedno słowo na „PiS” i macie piękny poemat.

Aczkolwiek fakt, że się Tuwim na dekomunizację nie załapał nieco mnie dziwi. Ale może nie będę podpowiadał…

I pewnie jeszcze coś, ale co za długo to nie zdrowo. Zwłaszcza dla mnie.

Hugues de Payns

środa, 25 październik 2017 20:58

25 października 2017 roku

Tak, wiem wczoraj nie było tekstu. Czasami zwyczajnie jest tak, że nie mam tematu, którym mogę zacząć. To nie moja wina, tylko naszych wybrańców, że nie się słabo starają.

Dwa lata temu nastały ciemne czasy dla Polski. PiS wygrał wybory, wywołał wojnę z Rosją, wyprowadził Polskę z Unii, wyrzucili z ONZ, a każdego myślącego inaczej zamknęli w obozach koncentracyjnych (polskich rzecz jasna). A mówiąc poważniej to po ostatnich wyborach bywa śmieszniej. Ale to zasługa Ryśka i jego kabaretu, a nie rządu obecnego i byłego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że Komisja Jakiego nie mogła ukarać Hanki. Mogła ukarać jedynie Miasto Stołeczne Warszawa. Także za  przekręty ekipy pani Hani zapłacą wszyscy płacący podatki w Warszawie. Na szczęście mieszkam na wsi.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy dotyczące wyboru I Prezesa Sądu Najwyższego są częściowo niezgodne z konstytucją. Ale prof. Gersdorf zostaje na stanowisku, a Trybunał zalecił jedynie zmianę przepisów. Czyli Trybunał wciąż jest pisowski czy jest w porządku?

Na „Pisowską stację” awansowało TVN24. Tak orzekł, obiektywny jak zwykle, Tomcio Lis. A to wszystko dlatego, że Rymanowski śmiał powiedzieć premier, że świetnie wygląda. Jeszcze chwila i Tomcio zostanie ostatnim sprawiedliwym… Typowy scenariusz na western: jedyny sprawiedliwy, zdradzony przez wszystkich, łącznie z własną babą, walczy o sprawiedliwość. Całość kończy pojedynek z największym wrogiem. W samo południe rzecz jasna.

Wnuczka Millera powiedziała, że „Duda nie jest jej prezydentem”. Świat wstrzymał oddech, Wisła zaczęła płynąć w druga stronę, a sam Prezydent rozważą rezygnację.

Nadwyżka budżetowa okazała się dziurą o głębokości marnych 51 miliardów. Marne 6 miliardów głębiej niż w zeszłym roku. Aż chce się zacytować Siarę: „i w pizdu wylądował”.

Po raz kolejny wpadli do nas przedstawiciele Komisji Weneckiej. Spotkali się z przedstawicielami sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Poseł Tarczyński stwierdził, że posłowie opozycji wypadli słabo, co mieli tłumaczyć tym, że nie znali wcześniej pytań. A opozycję reprezentują same tuzy: Budka, Myrcha, Dolniak i Agresorka. Wysyłając taki skład na tak ważne, z punktu widzenia opozycji, liderzy udowadniają tylko, że są ukryta opcją pisowską.

Jeśli wierzyć Tarczyńskiemu, rzecz jasna. Bo Myszka jest z siebie bardzo zadowolona. Jak zwykle.

Rysiek wypowiedział się o zmianach w rządzie: „Uważam, że lepiej byłoby, gdyby Kaczyński był premierem rządu. Można by go było wreszcie postawić przed Trybunałem Stanu”. Obawiam się, że on akurat nikogo przed niczym nie postawi… Co najwyżej sam stanie na baczność przed Balcerowiczem i powie „Imperatorze, zawiodłem”. Potem zniknie.

„Gdyby w 966 roku państwem Polan rządził Jarosław Kaczyński, Polska nie przyjęłaby chrześcijaństwa. Wszak zagrażałoby ono jego suwerennemu jedynowładztwu” – to Kuźniar. Roman Kuźniar, doradca Dekodera. Jak widać nazwisko zobowiązuje.

I tym optymistycznym akcentem kończę.
Hugues de Payns

środa, 11 marzec 2015 22:36

11 marca 2015 roku

Miller Leszek zapowiada, że po jesiennych wyborach SLD będzie współrządzić Polską. Ciekawe czy władzę zobaczył przed smokami czy po nich.

Wróbel i parówki ćwierkają, że Grodzka nie zbierze wymaganych 100 tys. podpisów i nie wystartuje w wyborach prezydenckich. Jeśli to okaże się prawdą to... jakże mi przykro. Ale znając mentalność tzw. „mniejszości seksualnych” okaże się, że to wina zaściankowego społeczeństwa manipulowanego przez Kościół katolicki. To, że Grodzka nie ma do zaoferowania nic poza zmiana płci nie ma tutaj oczywiście nic do rzeczy.

Trybunał konstytucyjny uznał, że ustawa hazardowa jest zgodna z Konstytucją. Dziwne by było gdyby nie uznał biorąc pod uwagę 8 miliardowe odszkodowanie. Mimo wszystko Skarb Państwa stracił na działaniu ustawy ponad 4 miliardy złotych, które mogły wpłynąć z podatków w ciągu 4 lat. Miro, Zbychu i Rychu odetchnęli z ulgą.

Prezydent wszystkich Europejczyków Tusk Donald odrzuciła pomysł byłego premiera IIIRP Tusk Donalda w sprawie Unii Energetycznej. Unia energetyczna w takiej postaci, jaką proponował w zeszłym roku Tusk jako premier Polski, była od początku skazana na niepowodzenie”. Widać przestał nawet udawać, że zależy mu na czymkolwiek poza pensją.

W Aleksandrowie Kujawskim na wiec wyborczy Dekodera spędzono dzieci ze szkół i przedszkoli. Dzieciaki dostały transparenty m.in. o treściach: „#PopieramKomorowskiego” i „Głosuję na Bronka”. Nie wiedziałem, że jednak obniżyli wiek wyborczy.

Dekoder odwiedził też oborę w jednej z wielkopolskich wsi. Dał nawet possać cielakowi. Palec. Ciężko się dziwić. Taki cielak nie spyta „jak żyć”, nie podniesie krzesła, gwizdać też nie umie. Za to possie palec. Kampania na wysokim poziomie.

Po wyszydzeniu „zamachu krzesłowego” przypomniano sobie o Ukraińcu z jajkiem. Po 8 miesiącach sprawa znalazła się w prokuraturze. Iwan S. Przyznał się do wina i grozi mu do 3 lat więzienia. I tak mniej niż za krzesło...

System PKW nie będzie gotowy na wybory prezydenckie. Jako, że członkowie komisji będą musieli policzyć głosy ręcznie dostaną za to połowę dotychczasowej stawki. Jest to całkowicie logiczne. W końcu nie będę używać komputera.

Poziom IQ w Polsacie właśnie gwałtownie się podniósł. Gozdi została wysłana na miesięczny urlop.

Na koniec będzie brutalnie, po chamsku i bez szacunku dla zmarłych. Zmarł Jerzy Vaulin oficjalnie „reżyser dokumentalista”. Wcześniej agent Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, który wsławił się zabójstwem Antoniego i Janiny Żubrydów w roku 1946. Janina była wówczas w zaawansowanej ciąży. Już w tak zwanej „wolnej Polsce” rzucił synowi zamordowanych że powinien być mu wdzięczny, bo przecież dostał odszkodowanie za śmierć rodziców.  Komunistyczne ścierwo dokonało żywota na warszawskim osiedlu przy ul. Międzynarodowej. Pogrzeb oczywiście będzie miał katolicki i będzie pogrzebany w poświęconej ziemi, obok przyzwoitych ludzi. Mam nadzieję, że nie zazna spokoju.
    
I tym pełnym nadziei zdaniem kończę.