Dzień w skrócie - niemal codzienny, subiektywny przegląd wydarzeń.
piątek, 04 maj 2018 22:22

4 maja 2018 roku

Nie wiem, kto wymyślił żeby zostawić wolne 1 maja po przepoczwarzeniu się komuny, ale był geniuszem. Dzięki temu mamy co roku tydzień wakacji. Osobiście jestem wdzięczny, jak większość suwerena. Suwerenowe wątroby raczej mają zdanie odmienne. A żeby nie było nam za mało to rozpatrywany jest wolny poniedziałek po Zielonych Świątkach – to takie święto o którym większość suwerenów do zeszłego roku dowiadywała się po dojechaniu do supermarketu. Teraz im skomplikowali zakazem handlu.

Ale pomimo tego, że mamy Majówkę to coś się dzieje. Na przykład kampania wyborcza przed wyborami samorządowymi trwa w najlepsze. Nawet pomimo tego, że PKW upomniała obu kandydatów. I teraz właśnie o nich. Mam nadzieję, że Jaki i Trzaskowski założyli się o czerwonego Johnie Walkera o to, który z nich zrobi z siebie większego kretyna. O ile wybitna działalność Rafcia jest już Ci, drogi czytelniku, znana o tyle Patryk przystąpił do kontrataku. Najpierw wystąpił pod Legią, gdzie obiecał pomoc dla klubu, choć akurat Legia potrzebuje tylko tego aby miasto nie przeszkadzało, a pomóc mogliby Sarmacie, Drukarzowi i jeszcze pewnie kilkudziesięciu klubom szkolące dzieciaki w różnych dyscyplinach sportu. Dzisiaj z kolei odkrył znak drogowy. O taki:

znak drogowy

Znak ewidentnie ustawiony na czas platformianego „Marszu Wolności”. I takie znaki, z podobnymi tabliczkami w stolicy występują równie często jak korki. Przy okazji manifestacji, kręcenia filmów, nagród wręczanych w Teatrze Polskim i tylko warszawski ratusz wie z jakich jeszcze. Tak wiem, nie ma tam napisane „Platforma Obywatelska”. Faktycznie największy problem Warszawy.

Oczywiście istnieje możliwość, że w Warszawie nie będzie wyborów na prezydenta, a na wiejskiego głupka. Wtedy kandydatura, zgłoszonego przez SLD, Celińskiego nabiera sensu.

Kinia nie kandyduje, ale działa w Internetach. Wczoraj, na ten przykład świętowała rocznice uchwalenia Konstytucji 3 Maja:

kinia konstytucja

Każdy, kto nie spał na historii w podstawówce widzi, że to same bzdury. Kinia przeprosiła dzisiaj za swoją kompromitację obwiniając anonimowego „pracownika biura”. Znam jednego, który wieczorne twitty tłumaczy „wrogim przejęciem konta”. To mnie bardziej przekonuje.

„Fakt że znany antysemita, znany biały nacjonalista i znany negacjonista Holocaustu myśli, że będzie miał wpływ na parki i zasady obowiązujące w Jersey City jest śmieszny” napisał burmistrz miasta po tym jak marszałek Senatu zaapelował o pozostawienie pomnika Katyńskiego w Jersey. Rozumiem, że ambasador USA został wezwany do MSZ? Nie? Szok i niedowierzanie. Polski konsul prosi o spotkanie z burmistrzem… Kpina, nie dyplomacja.

Z okazji 3 maja na ręce prezydenta Dudy spływały życzenia i gratulacje od przywódców różnych państw. Ot, taka kurtuazja, o której profile Kancelarii Prezydenta poinformowały. Dla parówek jest dowód na jak Polska obecnie niewiele znaczy w świecie. Oczywiście, jeszcze 3 maja 2015 roku tak nie było. Był to dowód na to, że Polska jest dostrzegana na świecie. Ale co parówki mają wspólnego z dziennikarstwem?

W tym roku literackiej Nagrody Nobla nie będzie. A to dlatego, że mąż jednej z członkiń Jury zamieszany jest w skandal seksualny. Miał molestować kilkanaście kobiet. Dobrze, że żadnej książki w tym roku nie napisałem, bo nagroda przeszłaby mi koło nosa.

Skoro jesteśmy prze seksie to z Amerykańskiej Akademii Filmowej usunięto Billa Cosby’ego i Romka Polańskiego. Oficjalnie za skandale seksualne. Ale naprawdę za łamanie Konstytucji przez PiS. Cosby to tylko przykrywka.

Na koniec, wzorem innych niepoprawnych, przypominam, o istnieniu czegoś takiego jak minds.com. Tak, też już tam jestem i powoli będę się tam przeprowadzał. U Zuckeberga trzyma mnie głównie przyzwyczajenie.

czwartek, 05 październik 2017 19:52

5 października 2017 roku

Skandal! Gówno odkryło, że Nagrody Nobla w „dziedzinach naukowych” dostali wyłącznie biali mężczyźni. W dodatku starsi! Jak tak można? Przyznawać nagrody za jakieś osiągnięcia, a nie po linii... A najgorsze jest to, że nawet z Unii się nie da ich za to wyrzucić, bo w niej nie są… Sankcje tez będą mieli gdzieś. Pozostaje zbiorowe samobójstwo wszystkich białych. Mam nadzieję, że redakcja na Czerskiej da nam wszystkim przykład. Bo w każdym zbiorowym samobójstwie jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy.

Kolejny sąd zdradził apolityczną opozycję! Naczelny Sąd Administracyjny oddalił wniosek Hanki Gronkiewicz w sprawie sporu kompetencyjnego, czy decyzje reprywatyzacyjne wydaje prezydent miasta, czy komisja weryfikacyjna. „Po analizie wniosków NSA doszedł do konkluzji, że wskazywana w nich sytuacja dotyczy dwóch różnych postępowań prowadzonych w ramach odrębnych kompetencji przypisanych przez ustawodawcę dwóm różnym organom, a zatem nie odnosi się do tej samej prawy w znaczeniu procesowym” można przeczytać w komunikacie.

Swoją droga to ciekawe. Hanka zgłasza wątpliwości czy decyzję reprywatyzacyjne podejmuje prezydent miasta czy komisja, ale gdy przychodzi co do czego to Hanna Gronkiewicz-Waltz – pobierająca pensję prezydenta miasta – mówi, że nic nie wie o sprawie. Ot taka logiczna ciekawostka.

Hanka oczywiście dalej twierdzi, że ”nie planuje się stawić przed komisją”. Mam nadzieję, że ktoś zmieni jej plany.

Wirtualna Polska oraz Onet oznajmiły, że minister cyfryzacji Anna Strezińska miał stłuczkę po spotkaniu w Nowym Wiśliczu. A wywnioskowały to z tweeta pani minister: „Tak działają mDokumenty; okazałam koledze swój dowód osobisty przy stłuczce, a on sprawdził jego autentyczność”. Tak, Streżyńska wymyśliła hipotetyczną stłuczkę żeby pokazać jak działają elektroniczne dokumenty, które testowo, w kilku miastach można nosić w smartfonie zamiast w portfelu. Cóż… Wirtualna Polska i Onet. W tej pierwszej za poważnego dziennikarza uchodzi Kamil Sikora, a w tym drugim pracują tuzy pokroju Kuźniara. Wzory dziennikarskiej rzetelności.

Popek zamierza kandydować do Sejmu. Nie wiadomo, z której partii, ale ostatnio p[okazuje się z Korwinem. Zdecydowania ta para gwarantuje kolejny sukces wyborczy partii JKM. Chociaż znany i lubiany refren hiciora „Klub Go Go” z mównicy to byłoby coś. I napewno nie byłby najgłupszą rzeczą jaka stamtąd padła.

Rano biura organizacji feministycznych odwiedzili smutni panowie żądając wydania „dokumentacji projektów ze środków Ministerstwa Sprawiedliwości za lata 2012-2015”. Opozycja i feministki wszczęły alarm, że PiS znowu prześladuje… Niestety zostali zdradzeni. I to przez Prezes Stowarzyszenia BABA Anitę Kucharską-Dziedzic, która oświadczyła: „Prokurator wziął na celownik nie nas czy jakąkolwiek organizację pozarządową, ale pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości poprzedniej ekipy”. I cały plan walki z demonstrantkami poszedł w siną dal… Chłopaki szukają haków na siebie nawzajem.

Polska pokonała Armenię 6:1 w eliminacjach Mistrzostw Świata w piłce kopanej. Do awansu brakuje albo remisu z Czarnogórą w niedzielę w Warszawie, albo dzisiejszego remisu wspomnianych eks-Jugosłowian z Danią. Do przerwy Duńczycy prowadzą 1:0, więc trzeba będzie świętowanie odłożyć w czasie. Przy okazji Robert Lewandowski strzelił 3 bramki i ma ich w reprezentacji już 50. Oznacza to, że poprawił wynik Włodzimierza Lubańskiego – 48 bramek, z których ostatnią strzelił w 1980 roku… „Jakiś czas temu”. Jako człowiek z pokolenia „posiadaczy matematycznych szans na awans” nie sądziłem, że dożyję.

I tylko jedno burzy ten spokój… W naszej reprezentacji grają wyłącznie biali mężczyźni. Czy w związku z tym wypada się cieszyć?

Z tym pytaniem pozostawiam Was do jutra…
Hugues de Payns

wtorek, 28 marzec 2017 20:27

28 marca 2017 roku

Kaczafi wyprowadza nas z Eurosojuszu zagrzmiało RMF.FM. Za radiem oburzyła się reszta mediów i elektorat opozycji. Sądzę, ze elektorat w życiu o Eurosojuszu nie słyszał, ale, że jest tam człon „Euro” oburzyć się należało. I nieważne, że MON twierdzi, że to bzdura. Przecież łże. Tylko GóWno prawdę Wam powie.

Unia wymyśliła, że uchodźców należy przyjąć „bez żadnych wymówek”. Konkretnie po 26 tysięcy „gości”. Beata Szydło odpowiedziała na to: „Grupa Wyszehradzka, również Polska, nigdy nie zgodzą się na szantaż i nie zgodzą się na dyktowanie takich warunków. Grupa Wyszehradzka i Polska na pewno nie ulegnie takim dyktatom”. Siara na całą Europę. Wyrzucą nas z Unii, a Donald Tusk nigdy nie wróci być prezydentem. W końcu należy godzić się na wszystko co Niemcy wymyślą. Tako rzekł Grześ.

„O zamachu w Londynie wypowiedziała się Marta Kaczyńska. Ta sama, która przytuliła 3 mln zł za śmierć rodziców w wypadku, a nie w zamachu” – tak miło i kulturalnie wypowiedział się były szef dyplomacji Rzeczypospolitej o Marcie Kaczyńskiej. W całości oddaje to piękny charakter typa, który nieomal był prezydentem. I nieomal pełnił kilka innych ważnych funkcji, a skończył jako mąż swojej żony.

„Komitet Obrony Demokracji jest w takim momencie, że można powiedzieć, że to jest koniec” – takie zdanie padło w TVN24 z ust byłego działacza kodziarzy. Chodzi oczywiście o faktury Kijowskiego i sposób zarządzania tym czymś przez niego, który z demokracją ma mniej wspólnego niż kaczyzm. Ponownie wychodzi więc na wierzch geniusz Kaczafiego, który cały ten bałagan wziął na przeczekanie. A ten skończył jak skończyć musiał.

31 marca nauczyciele z ZNP będą strajkować. ZNP to ci, którzy najpierw byli przeciwko powstaniu gimnazjów, potem – w 2015 roku – popierali Lewicę mającą w programie likwidację gimnazjów, obecnie są przeciw likwidacji gimnazjów. Nadążacie? W związku z tym dzisiaj pomogła im niejaka Joanna Schmidt. Ta od Madery i Ryśka. Powiedziała więc „Inne postulaty, na które wskazuje ZNP są tylko pretekstem do tego, aby był ten protest. Ten protest jest przeciwko reformie edukacji, przeciwko temu, jak minister Zalewska potraktowała nauczycieli. Panie Redaktorze, nie mogą nauczyciele strajkować jako sprzeciw wobec rządu, więc te podwyżki to jest sprzeciw pośrednio wobec rządu”. Ojej. Czyli to zwykły, polityczny protest. Szok i niedowierzanie…

Ciekawe czy jakiś zidiociały przedstawiciel opozycji postanowi odwiedzić strajkujących nauczycieli. Oby tak.

Bytom będzie się ubiegał o przyznanie mu miana „stolicy metropolii Silesia”. Zrobienie stolicy w Bytomiu ma sens. Wtedy Silesia otrzyma każdą możliwą dotację na poprawienie wizerunku. Każdą.

Bob Dylan ma szansę stracić pieniądze za Nagrodę Nobla, gdyż nie wygłosił wymaganego wykładu. Mam nadzieję, że uda mu się jednak z głodu nie umrzeć.

wtorek, 17 styczeń 2017 21:32

17 stycznia 2017 roku

Zarząd kodziarzy zażądał od Kijowskiego rezygnacji z funkcji Wielkiego Demokraty. Mati - jak przystało na człowieka honoru - będzie jednak walczył do ostatniej faktury.

Joanna Schmidt (ta spod Petru) zgłosiła Owsiaka do Pokojowej Nagrody Nobla. W przeciwieństwie do Obamy Owsiak niczego nie zbombardował.

Tymczasem z jej partii ma chęć odejść 10 posłów. To ⅓ posiadania. Całkiem nieźle jak na partię lidera opozycji.

Jak podaje “Do Rzeczy” betonowa opozycja 16 grudnia chciała bratniej pomocy od ziomali w Brukseli. Pomysł storpedowału dwa pozostałe ugrupowania opozycyjne: Kukiz’15 i PSL, które odmówiły podpisania żebrania o przywrócenie do koryta. (kropka)Nowoczesna i Platforma twierdzą, że to nieprawda. Naprawdę myślą, że ktokolwiek poza nimi im wierzy?

Antonio Tajani został nowym przewodniczącym parlamentu Eurokołchozu. Włoski chadek. Ciekawszą informacją jest to, że niejaki Martin Schutz postanowił wrócić do niemieckiej polityki. I niech tam zostanie.

Karolak Tomasz nagle poczuł się prawicowcem. Człowiek, który organizował lewackie spędy pod hasłem “kolorowa niepodległa” nagle się nawrócił? Niekoniecznie. Stwierdził, że żałuje swojego zaangażowania w politykę. I dobrze, bo przykład dwóch blond aktorek pokazuje, że połączenie aktorstwa i polityki nie wychodzi na zdrowie. Psychiczne zwłaszcza.

A Karolaka jako aktora dalej nie trawię.

Podczas spotkania na Uniwersytecie Warszawskim bliżej nieznanej mi grupy “Queer UW” ktoś wrzucił petardę z napisem “zakaz pedałowania”. Wyjątkowo długi lont musiała mieć owa petarda, że “świadkini” udało się przeczytać co na niej było napisane.

Liroy zapowiedział złożenie wniosku o wotum nieufności dla ministra zdrowia, więc w odpowiedzi otrzymał zapewnienie o konieczności zalegalizowania medycznej marihuany.

23 stycznia IPN opublikuje “zbiór zastrzeżony”. I dopiero wtedy będzie naprawde ciekawie.

sobota, 15 październik 2016 19:09

15 października 2016 roku

Tak wiem, miałem być wczoraj. Cóż, czasami coś staje na przeszkodzie. Ale do rzeczy.

Urodzony 17 października 1946 roku stwierdził w wywiadzie dla „der Spigel”, że jego rodzice zginęli w Holocauście. Oznacza to, że urodził się co najmniej 1,5 roku po śmierci swoich rodziców. Przed oczami stają mi sceny seksu zombie.

Choć z drugiej strony na grobie jego rodziców na Powązkach jest napisane, że ojciec zmarł w 1982 roku. W Polsce był Stan Wojenny. A wiecie przecież kto nie był internowany…

Przy okazji Adasia, chodzą plotki, że w poniedziałek, w dniu swoich 70-tych urodzin, zrezygnuje z kierowania GóWnem. Biorąc pod uwagę potencjalnych następców to… medialna wojna Kurski-Kurski czyli TVP-GW mogłaby być fascynująca.

O ile do wojny dojdzie, że flagowa gadzinówka Agory ma podrożeć o złotówkę. Co biorąc pod uwagę spadająca sprzedaż wróży sukces.

W ramach udowadniania, że Polsce nie ma demokracji baby zorganizowały protest przed domem Kaczafiego. Policja, w przeciwieństwie do protestów w złotych latach demokracji, nie interweniowała.

Dzisiaj kolejny dzień protestów. Przeciwko CETA i TTIP, a także przeciwko „rasizmowi i przemocy”. Na tej drugiej były miliony. Oczywiście zdjęć pokazujących rozmach nie ma.

Ale prawdziwy strajk czeka nas 13 grudnia. Wielki „Strajk obywatelski”. Czytając powody protestu (m.in. nakładanie kagańca na Polaków poprzez wprowadzenie ustawy inwigilacyjnej czy obsadzanie spółek skarbu państwa przez ludzi niekompetentnych) wypada się zastanowić gdzie ci wszyscy protestujący żyli przez ostatnie 27 lat. Może uchodźców już nam ściągnęli i im się nie podoba?

Aczkolwiek moim ulubionym powodem „strajku” jest „szkalowania dobrego imienia Lecha Wałęsy”.

Chińska agencja ratingowa Dagong jest zaniepokojona losem demokracji w Polsce. Chiny, które słynął z pełnej demokracji, faktycznie mogą nie rozumieć naszego zamordyzmu. Nie przeszkodziło to jednak utrzymać ratingu Polski na poziomie A.

Białorusini sprzedali do Rosji pięć razy więcej jabłek niż wyprodukowali. Cud! A raczej kreatywne podejście do rosyjskiego embarga na unijne produkty. Aleksandr modli się o utrzymanie tego stanu rzeczy jak najdłużej.

W USA przed wyborami wyciekły maile Clinton i jej ludzi kpiące z chrześcijan. Przy okazji poznałem nowe słowo „chritianofobia”.  Trump ma za to inne problemy. Konkretnie dziesiątki kobiet po kilkudziesięciu latach przypomniały sobie, że były przez niego molestowane. Zadziwiające są meandry ludzkiego umysłu i  to kiedy wypływają wspomnienia. Spontanicznie i przypadkowo rzecz jasna. Donald w swoim stylu odpowiedział jednej z nich, że w życiu by jej nie ruszył.

Literackiego nobla dostał… Bob Dylan. Uważam, że jest to jawna niesprawiedliwość wymierzona w Zenka Martyniuka.

11 listopada KOD przemaszeruje z placu Narutowicza na Pole Mokotowskie. Daleko od Marszu Niepodległości. Nuda, proszę Państwa.

W odpowiedzi na „aferę widelcową” (nie mylić ze słynną w kibicowskim światku „akcją widelec” z czasów gdy Schetyna był szefem MSW) Piotr Kraśko raczył powiedzieć „Tak pół żartem, pół serio. Jako można mówić takie rzeczy rodakom i potomkom Joanny d'Arc”. Jakby Francuzi się rozmnażali tak jak „Dziewica Orleańska” nie miałby nam kto Caracali wciskać.

Podobno Internet zwariował bo Szydło założyła płaszcz. Mam wrażenie, że Internet wariuje z najgłupszych powodów.

Therese Johaug – norweska biegaczka narciarska – została złapana na dopingu. Wraz z lekarzem twierdzą, że doping był w… kremie na oparzenia słoneczne. To nawet głupsze tłumaczenie niż doping w barszczyku u polskiego hokeisty w 1988 roku.

Teraz nastąpi przerwa. Wracam w czwartek. Przynajmniej mam taką nadzieję.

czwartek, 08 październik 2015 21:11

8 października 2015 roku

Będzie debata. Dwie nawet. I nie będzie, a mają być. Pierwsza gdzie premierzyca będzie gadała z premierzycą-in-spe ma odbyć się 18 października. 20 października z kolei mają dyskutować szefowie wszystkich komitetów wyborczych. A gdzie awantura? Przy tej pierwszej rzecz jasna. Tym razem PiS będzie chciało zmienić termin, gdyż ten jest... wymyślony tak aby pasował PO. „Bardzo źle i niedobrze, że telewizje wyznaczyły w sposób arbitralny i odpowiadający PO, bo jak już wiem od przedstawicieli PO, to im odpowiada ten termin” stwierdził szef sztabu PiS.

Oni oczywiście bardzo by chcieli ze sobą pogadać, ale akurat nie wtedy kiedy chce tego druga strona. A nie można po ludzku? „PO i PiS umówiły się grilla, ale przerwali go ci co zawsze”. Na koniec trochę kumatych skrótów i każdy zrozumie.

Premierzyca-in-spe namaściła Jarosława Gowina na Ministra Obrony Narodowej. Jarek jest w stanie być ministrem od wszystkiego. Zawsze to lepiej być ministrem niż nim nie być.

Partyjka Razem postanowiła zachęcać do głosowani ana siebie poprzez pokazanie ile mniej będziemy zarabiać po tym jak wcielą w życie swoje pomysły. Serdecznie gratuluję pomysłu. I dziękuję za ostrzeżenie.

Na terenie polskiego konsulatu we Lwowie wybuchł granat RG-42. Tym razem nie był to zamach na premierzycę, ale bliżej nieokreślone coś. Nawet nie wiadomo kto to tam podrzucił, więc cele są ściśle tajne.

Rozpoczęło się ostatnie posiedzenie Sejmu tej kadencji. Kadencja jak kadencja. Szopki, debilizmy, głupie ustawy, awantury, transfery, zdrady, gierki, Palikot, Nisioł, aborcja. Na zakończenie ładnie postanowił się przywitać z milionami telewidzów pan poseł, który posłem został gdy Biedroń poszedł w prezydenty. Wtedy ów poseł był od Palikmiota, teraz jest od Stonogi. I właśnie w proteście przeciw niezarejestrowaniu listy tego oszołoma blokował mównicę i darł mordę. Do czasu gdy go Straż Marszałkowska nie wyprowadziła. Amator nie bloker.

A na wniosek PO do jutra rana wstrzymano rozpatrywanie veta Prezydenta. Czyżby „policzono głosy” i okazało się, że nie da się go odrzucić?

TVN odwiedziła dzisiaj rano żona Kiszczaka. Dowodzi to jedynie totalnej zgnilizny tej stacji. Widzowie mogli się dowiedzieć, że Czesław jest polskim bohaterem i innych takich pierdół. Nie będę polemizował z psycholami. Ale jedno nie daje mi spokoju. Co trzeba mieć we łbie żeby takie coś zapraszać? I raczej o chęci zysku nie może być mowy, bo zblazowane gospodynie domowe i tak by ten gówniany poranek obejrzały.

Zdaje się, że pierwszy raz w historii literackiego Nobla dostał ktoś, kogo książkę czytałem. Białorusinka Swietłana Aleksijewicz. Reportażystka. Czytałem jej książkę „Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości”. O życiu Białorusinów po Czernobylu. Znakomite. Choć bez happy endu.

Nasi dzielni futboliści zremisowali ze Szkotami 2:2. Wyrównująca bramkę strzelił Robert Lewandowski w... 94 minucie. I nie wiem czy „szczęście sprzyja lepszym” czy „głupi ma zawsze szczęście” do tej sytuacji pasuje. Swoją drogą Lewandowski strzelił dzisiaj tylko dwie bramki. W reprezentacji mu się najwyraźniej nie chce.

Ciekawiej jednak było w Tiranie. W 90 minucie Albania remisowała z Serbią 0:0. A jednak Serbowie wygrali 2:0 po bramkach w 91 i 93 minucie. Sfrustrowany Albańczyk to widok, który koi moje serce.