Dzień w skrócie - niemal codzienny, subiektywny przegląd wydarzeń.
środa, 11 kwiecień 2018 20:34

11 kwietnia 2018 roku

Z bliżej nieznanego mi powodu, którego zresztą w trosce o własną psychikę, znać nie chcę, UBywatele blokowali biuro przepustek Sejmu. Skandalem numer jeden jest to, że „kaczystowski reżim zabraniający zgromadzeń i demonstracji” na to zezwolił i żadna z licznych służb nie podjęła interwencji.

Brak interwencji skutkuje tym, że jedna z osób, która chciał dostać się do Sejmu została… ugryziona. Mam nadzieję, że ubywatel był szczepiony. Całą tę hołotę dzielnie wspierała posłanka Szlezwig-Wielgus. Ona wygląda na taką, która gryzie.

Druga, równie żenująca rzecz wydarzyła się na konferencji Antoniego, który odkrył, kolejny już zamach w Smoleńsku. W roli głównej wystąpił niejaki Czuchnowski Wojciech. „Jest pan kłamcą, przestępcą i w przyszłości odpowie pan przed sądem wolnej Polski za kłamstwa i szkody poczynione państwu polskiemu oraz pojedynczym ludziom. Zadawanie panu pytań nie ma żadnego sensu. Żegnam”. Zaiste profesjonalne, godne dziennikarza zachowanie. A wystarczyłyby dwa trudne pytania. Wojtuś postanowił jednak udowodnić to o co go wszyscy podejrzewali.

W ramach całkowitej odmowy przyjmowania „uchodźców” rząd od 2015 roku przyjął ich…3,7 tys. Część zwrócono nam z zachodu, część została przyjęta przez nasz rząd. I zapewne nikt by o tym nie wiedział, gdyby nie wysypał się Czaputowicz w wywiadzie dla „Le Figaro”. Bo jak wiadomo, w roku 2018 nikt w Polsce się o tym nie dowie. Aczkolwiek rezolutny Jacuś zastrzegł, że nasze nabytki nie pochodzą z „mechanizmu przymusowej relokacji”. A co to za różnica? Zdaje się, że sondaże uderzy do łba na tyle, że uważają, iż będąc za a nawet przeciw nikt nie zauważy ich działania.

Znany i lubiany Donald Trump postanowił udowodnić, że intelektem dorównuje wyżej wymienionym i opublikował tweeta.:

trump syria

„Rosja zapewnia, że zestrzeli dowolny i każdy pocisk wystrzelony w kierunku Syrii. Przygotuj się Rosjo, bo one nadejdą, ładne, nowe i chytre! Nie powinnaś być partnerką Zwierzęcia Zabijającego Gazem, które zabija swoich ludzi i znajduje w tym przyjemność!”. Dodał też, że stosunki z Rosja są najgorsze w historii. Tak jest Donald. Trzecia wojna światowa jest czymś co może uratować resztki rozsądku na tej planecie. Względnie ostatecznie rozwiązać kwestię planety Ziemia.

Na szczęście rzecznik Kremla odpowiedział spokojnie: „Nie uczestniczymy w twitterowej dyplomacji”. A przecież na Kremlu mówią wyłącznie prawdę. Od stuleci.

Może jednak warto zrobić zapasy?

I jednak zrobię… Dlatego kończę ten piękny, pełny uśmiechu i optymizmu dzień.

A na koniec i tak przyjdzie Otoka-Frąckiewicz i zrobi to lepiej ode mnie.

otoka

wtorek, 10 kwiecień 2018 20:42

10 kwietnia

Bez roku. Bo dzisiaj inaczej. Nie będzie skrótu, będą wspomnienia z 10 kwietnia 2010 roku.

To była sobota. Miał to być miły dzień w czasie weekendowego wypadu ze znajomymi w Góry Świętokrzyskie. Trochę imprezowania, trochę zwiedzania… Ot, taki zwykły weekendowy relaks, tym bardziej że zasięg telefonii jakiejkolwiek docierał tam raczej średnio. W piątek wiadomo – impreza z gitarą i śpiewami do późnej nocy. Rano budzi mnie sms od Cioci „Kaczyński się rozbił”. Brak zasięgu żeby coś ustalić, wszyscy śpią. Chwilę później ktoś się jednak dodzwonił i wszystko stało się jasne… Pamiętam gospodynię podającą nam śniadanie z płaczem, siedzenie w milczeniu. Niby gdzieś jeździliśmy, coś jedliśmy ale nikt na rozmowy nie miał ochoty.

Po powrocie, jak chyba wszyscy wtedy, pojechaliśmy pod Pałac Prezydencki. Pierwszy, ale nie ostatni raz. Morze ludzi. Ze wszystkich opcji. Parę Prezydencką pożegnałem dopiero w Katedrze w przeddzień wylotu na Wawel. Potem była  Msza na Placu Piłsudskiego. Atmosfera, o której nikt kto wtedy tam był lub tylko to oglądał nie zapomni. Być może można to porównać z tym co działo się po śmierci Jana Pawła II, ale nie do końca. Tutaj było coś innego. Coś czego określić nie potrafię.

smoleńsk

A później? A później był niejaki Dominik Taras, wykreowany na – niemal – bohatera narodowego, „fajna młodzież” z krzyżem z puszek po Lechu (naprawdę określenie „fajna młodzież” się pojawiło), sikanie do zniczy, ekspresowe zbieranie zniczy przez służby HGW, szarpanie modlących, wrzaski jakiejś dziczy, „zimny Lech”, „krwawa Mary”, „pijany Błasik” i inne objawy „szacunku dla zmarłych”. Wtedy toto nie miało nazwy, dziś są to UBywatele RP, którzy dzisiaj przyszykowali swoje żałosne przedstawienia wrzeszcząc „wygraliśmy”. I ja ma się jednać z czymś takim, jak dzisiaj zaapelował Prezydent?  Warunkiem odpuszczenia grzechów jest m.in. żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. A przecież oni są z siebie bardzo dumni.

Nie myślcie, że o „nazistowskim pomniku światła”. Gdyby Hanka nie urządziła tej histerii nie byłoby dzisiaj schodów na Placu Piłsudskiego. Bo druga strona nie jest bez winy. Ale jednak takiej pogardy jak hordy kodziarzy, pod różnymi nazwami, nie okazali. A dziś paru polityków Platformy i Nowośmiesznej pokazało swoje prawdziwe oblicze. Posłużę się pewnym cytatem znalezionym na Twitterze – podobno z 1605 roku: „Po śmierci Hetmana Zamoyskiego wielu było takowych, co postponowało jego pamięć, uwłaczało jego godności. Sejm nakazał ich wyłapać, obić publicznie i z kraju jak psów wygnać. Z umarłych nie godzi się wyczyniać krotochwile. W Polszcze to grzech niebywały". Zostawiam celem przemyślenia.

niech pozostanie

Szkoda, że tak niewielu potrafiło zrozumieć przekaz transparentu…

poniedziałek, 09 kwiecień 2018 20:09

9 kwietnia 2018 roku

Czołem, niewykształcony, głupi narodzie. Tak powitałaby Was Jolka Zjawińska z Nowośmiesznej. W czasie spotkania w Centrum Dialogu Europejskiego rzuciła m.in. tekstem: „Po prostu głupi, polski naród trzeba oświecić, bo inaczej nigdy się z tego kręgu nie wyrwiemy”. I zaprawdę powiadam Wam. Nie ma co się oburzać. Jolka na co dzień przebywa z członkami swojej partyjki. Stąd ma obraz Polaków jaki ma. Ktoś się nie zgodzi słuchając Ryśka, obu Asiek, Kamci czy Misiły?   

Taki Rysiek, gdy przegrał wybory z Kaśką zabrał meble z siedziby partii. Wszystkie. Pracownicy musieli siedzieć na kartonach… Piękna alegoria losu Nowośmiesznej. Acha, meble podobno były Ryśka. Jak Nowośmieszna.

Wczorajszy dzień był piękny. Nie dlatego, że niedziela wolna od handlu, nie dlatego, że w końcu ciepło i – o dziwo – nie padało. Z radością, przez cały dzień, czytałem o końcu Orbana i odzyskiwaniu wolności i demokracji w uciskanej Republice Węgierskiej. Bo była duża frekwencja, a jak wiadomo wtedy wszyscy głosują przeciw Fideszowi. A jak się skończyło? Jak wszystkie gówniano-tvnowsko-opozycyjne prognozy. Fides ma 134 posłów (przybył 1) w 199 osobowym parlamencie, Jobbik – 25 (+2), Socjaliści – 20 (ubyło 10). Tę porażkę Fidesz zapamięta na długo.

A naszym jasnowidzom proponuję przewidywać pogodę. Też nie będą trafiać, ale jakby śmiech mniejszy.

W Niemczech chory psychicznie samochód wjechał w ogródek przed restauracją. Bo jak wyjaśnia Bartosz Węglarczyk:

węglarczyk

Skąd więc nagonka na pijanych kierowców skoro to samochody powodują wypadki?

Audyt przeprowadzony w PISF po odwołaniu umiłowanej przez obrońców demokracji Magdaleny Sroki wykazał m.in. zawieranie umów na przysłowiową gębę, premie dla sekretarek w wysokości 12 i 17 tysięcy złotych, czy istnienie etatu o nazwie „designer pieczątek”. To ostatnie mógłbym sprawować. Musi to być fascynujące zajęcie. Większość czytających o tym tradycyjnie nie zrozumiało tekstu i oskarżą Kaczafiego o „rozpasanie”. Komentarzy artystów umierających za Srokę brak. Jak zwykle.

Już jutro ostatnia miesięcznica. Przy okazji odsłonięcie fatalnego pomnika. Tradycyjnie do swojego spędu szykują się tez UBywatele i reszta moralnych zer z Agnieszką Holland i Hołdysem na czele. Pod hasłem „wygraliśmy” będą manifestować radość z okazji zakończenia miesięcznic, bo to ich zasługa. Dokładnie taką samą zasługę mają w lądowaniu na księżycu czy zwycięstwie Unii w Wojnie Secesyjnej. Ale grunt to dobre samopoczucie. I kolejna zadyma.

Przy okazji w Sejmie odsłonięto tablicę ku czci Lecha Kaczyńskiego. Pomijając histerię gimboopozycji, że „nie jest godzien”, to większa histerię wywołało to, że „Kaczafi zamknął Sejm przed dziennikarzami”, a „z telewizji mogło wejść tylko TVP Info”. Pomijając już fakt, że transmisje prowadziły zarówno Polsat News jaki TVN 24 drugą wiadomość uznajemy od razy za fakenews, a co z „zamknięciem Sejmu dla dziennikarzy”? W piątek na stronie Sejmu ukazała się taka informacja: „Obsługa medialna: ze względów organizacyjnych i bezpieczeństwa przewidziana jest wyłącznie obecność operatorów kamer telewizyjnych i fotoreporterów.

Zgłoszenia, zawierające imię, nazwisko, reprezentowaną redakcję, numer dokumentu tożsamości ze zdjęciem oraz numer telefonu kontaktowego należy przesłać na adres Centrum Informacyjnego Sejmu Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. do 8 kwietnia 2018 r. do godz. 18:00. Prosimy o zgłaszanie maksymalnie dwóch osób z jednej redakcji. Liczba miejsc jest ograniczona”.

Wystarczyło przeczytać i nie byłoby zdziwienia. Tylko kto w opozycji umie czytać? Kinga Gajewska?

Podobno pewnie periodyk prowadzony przez paranoika nie dość, że ma głupią okładkę to jeszcze treść tez jest odpowiednia. Może i bym się do tego odniósł, ale nie jestem psychiatrą.

W Rosji uczestnicy libacji ukradli parówki. Problem stanowi to, że parówkami był materiał wybuchowy, który podobnie wyglądał. To Rosja, to się musiało udać.

czwartek, 08 luty 2018 21:41

8 lutego 2018 roku

PiS może sobie odpuścić wystawianie kandydata na prezydenta Warszawy. Oni naprawdę już zaczęli stawiać pomnik na Placu Piłsudskiego. Ze wszystkich głupich pomysłów jakie mieli ten jest najgłupszy.

Ku rozpaczy opozycji lekarze rezydenci podpisali porozumienie z ministrem zdrowia. W porozumieniu znalazły się m.in. zapisy o podwyżkach, pod warunkiem pracy w Polsce przez dwa lata po ukończeniu specjalizacji i zwiększenia liczby miejsc na studiach medycznych. A także parę innych rzeczy. Przedstawiciel rezydentów zakrzyknął, że po raz pierwszy od 30 lat widzi chęć na prawdziwą reformę służby zdrowia. Ale, że chłop przez 30 lat specjalizacji nie skończył?

Na szczęście Arłukowicz oznajmił, że to nic nie zmienia, bo i tak oddziały są zamykane. On wygrał Agenta (czy coś tam) i wie, że skoro porozumienie podpisano dziś, to oddziały nie powinny być zamknięte miesiąc temu. To logiczne.

Niemcy mają rząd. Koalicja CDU, CSU i SPD w końcu stworzyła coś czego od miesięcy Niemcy nie mieli. I w zasadzie byłoby mi z tego powodu bardzo wszystko jedno gdyby nie to, że Ministrem Spraw Zagranicznych został niejaki Martin Schultz. Mam ważnienie, że Nikita Chruszczow walący butami w pulpit w ONZ był jednak bardziej zrównoważony. Małe tego, Myszka Agresorka jest bardziej zrównoważona.

Jakiś kolejny odłam kodziarni czytał przed IPN „świadectwa udziału Polaków w Holokauście”. „Do dziś jeszcze żyją osoby, które doświadczyły w czasie wojny prześladowań zarówno ze strony nazistów, jak i polskich współobywateli. Dziś za mówienie o tym grozi im więzienie. Dlatego, korzystając z tego niesamowitego przywileju, jakim jest nieposiadanie doświadczenia Zagłady, chcemy własnymi ustami wypowiedzieć to, za co grozić będzie wkrótce akt oskarżenia” wrzeszczała jakaś histeryczka. Zapis „kto, wbrew faktom” widać nie jest za bardzo w tych kręgach zrozumiały.

Poza tym fascynuje mnie ich nienawiść do własnego narodu. Słyszeliście o niemieckich demonstracjach samobiczujących? Norweskich? Holenderskich? Ja też nie. Ale my mamy kodziarzy. Ależ oni muszą nienawidzić własnych dzieci, za to że rodzą się Polakami… Zaraz, zaraz… Może niejaka Waśniewska z Sosnowca była pierwszą polską kodziarą?

Ołeh Tiahnybok z partii Swoboda wymyślił, że nowelizacja ustawy o IPN: „zakładając ewentualny upadek Ukrainy, Polacy przedstawili de facto swoje roszczenia terytorialne wobec naszego kraju”. Wspaniale! Tylko  drogi ukraiński nacjonalisto, historia ze wschodu twojego kraju pokazuje, że do „odbicia” Lwowa wystarczy Janusz ze szwagrem. Pomijając już to, że nie może upaść coś co leży.

Odwołano cały zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zwyczajne czyszczenie po Antonim czy grubsza sprawa? Pewnie okaże się wkrótce. Albo nie.

Na koniec będę chwalił decyzję podjętą w… Brukseli. Tak, w tym gnieździe żmij. Otóż Europosłowie przegłosowali rezolucję, która ma skończyć z debilizmem znanym jako „zmiana czas z letniego na zimowy”. Lub odwrotnie. Teraz sprawą zajmie się Komisja Europejska. Można więc oczekiwać zmian.

Już jutro rusza najlepsza liga świata. Rodzima e-klapa ma do rozegrania jeszcze 16 kolejek. I jest szansa, ż eto przedostatni sezon w tej idiotycznej formule z podizałem na grupy. Od sezonu 2019/20 do 16 najlepszych zespołów świata dołączyłyby 2 kolejne i mielibyśmy 18 drużyn, bez żadnych udziwnień. Popieram.

Jakoś tez jutro rozpoczynają się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang. Grześ Schetyna czeka na 10 medali. Optymistyczna wersja w moim wykonaniu mówi 4, realistyczna 2. Jak się okaże, że Grzechu zna się lepiej zapiszę się do PO i zacznę chodzić na spędy KOD.

środa, 07 luty 2018 20:56

7 lutego 2018 roku

Nareszcie! Od kilku dni czułem, że czegoś mi brakowało. Jakbym się dusił. Teraz już wiem czego. Oficjalnego stanowiska Mai Ostaszewskiej w sprawie nowelizacji ustawy o IPN. W skrócie przeprasza za Jedwabne, Kielce, marzec’68. Zapewne również za każdy wygrane mecz z izraelskimi drużynami, zachowanie sióstr Radwańskich, dowcipy o Geremku i wypominanie pochodzenia Heleny Wolińskiej.

Maja jest weganką. Nie bądź jak Maja…

Przy okazji nawet „wycofany z życia publicznego” Cimoszewicz, znany w niektórych kręgach jako Carex nie mógł się powstrzymać i stwierdził, że Polacy brali udział w Holokauście. Cóż, skoro każesz Włodziu stawiać czoła prawdzie to może historię szanownego tatusia opowiesz? Przyznaj kim był Marian Cimoszewicz szanowny eremito.

Ewa Bugała nie pracuje już w TVP. Na szczęście znalazła pracę zastępczą. Zostanie dyrektorem biura komunikacji korporacyjnej i rzeczniczką prasową w Orlenie. Opozycja wrzeszczy o skandalu. Serio? Sugerujecie, że Ewa nie zna się na propagandzie i nie nadaje na rzeczniczkę? Obawiam się, że mam inne zdanie.

Towarzysz Święcicki napisał pismo do TAI pisząc, że nie powiedział, że „Polacy mordowali Żydów”, tylko powiedział, że „Polacy mordowali Żydów”. Nie chodzi więc o mordowanie Żydów, a o całkiem inne mordowanie Żydów przez Polaków. Moim skromnym zdaniem powinien zamilknąć, bo jest nadzieja, że suweren zapomni.

Rysiek Czarnecki odwołany z jakże „prestiżowej funkcji” wiceszefa bandy darmozjadów. Przykre, choć chyba nie bardzo.

Podobno Amerykanie zaczęli zajadać się naszymi pączkami. Słusznie! Przy tym co oni nazywają tą szlachetną nazwą nasze muszą ich zachwycać.

Grzechu spotkał się z ambasadorem USA. Po spotkaniu się wypowiedział. W zasadzie mówił 8 minut. Niestety nie powiedział o czym mówił. W każdym razie „nie miał dobrych wieści”. Wiadomo. Miałby dobre wieści gdyby ambasador zapewnił go, że Trump przyśłe armię w celu obalenia rządu i usadzenia Grzesia na tronie. Król Grzegorz I Mądry – pan Mazowsza, Dolnego Śląska, władca Kujaw, Pomorza i tyutlarny władca ciemnogrodu podkarpackiego (czasowo poza imperium).

Elon Musk wysłał w kosmos… Teslę. Tak, ten samochód. W wersji cabrio z manekinem w środku. Dlaczego? Bo go stać. I kosmici raczej będą tym bardziej zainteresowani niż jakimiś płytkami z dźwiękami. Podobno Polska Agencja Kosmiczna planuje odpowiedzieć wysyłając Poloneza.

Wprowadzenie systemu zwrotnych opakowań z plastiku, metalu i szkła podobnego do tego jaki funkcjonuje w Niemczech – automatów do zwrotu opakowań z kaucją kosztowałoby 19-24 miliardów złotych w ciągu pięciu lat. Tak twierdzi Ministerstwo Środowiska. Wiceminister Mazurek ocenia, że koszty nie równoważą potencjalnych korzyści. Przekładając to na polski: nie robimy, zostaje jak jest.

Pomnik Smoleński w Warszawie ma stanąć „na terenie zielonym pomiędzy Pl. Piłsudskiego, a ul. Królewską” – czyli na trawniku przy Pl. Piłsudskiego. Szkoda. W tamtym rejonie powinno się zbudować jedynie Pałac Saski…

poniedziałek, 15 styczeń 2018 21:35

15 stycznia 2018 roku

Blue Mondey. Najbardziej depresyjny dzień w roku. Dla Platformy na pewno – w końcu Kanatar opublikował nowy sondaż. Dla mnie każdy poniedziałek jest tak samo depresyjny. Ale do rzeczy.

Wczoraj obiecałem, więc o X Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców słów kilka. Dzięki Księdzu Jarkowi Wąsowiczowi po raz – bodajże – ósmy pojawiłem się na Jasnej Górze, gdzie część duchowa była jak zwykle piękna, z mocnym kazaniem, gdzie kibice z całej Polski modlili się w intencji Ojczyzny. Parę tysięcy ludzi godnie i spokojnie wzięło udział w uroczystości. Po Mszy Św. Odbyło się tradycyjne spotkanie w Sali Ojca Kordeckiego. Niestety lewacy zablokowali koncert zespołu Hungarica, bo – jak pewnie się domyślacie – to faszyści.

Ale najgorsze (lub najciekawsze) miało dopiero nadejść. Przed tradycyjną oprawą na Wałach Jasnogórskich postanowili uroczystość zakłócić… UBywatele PRL. Przypomnę, że od dwóch lat oni i im pokrewni błagają o lanie. Tym razem przyszli do „kiboli”, bo gdzie jak nie tutaj? Konkretnie to najpierw stanęli jakieś 100 metrów od kibiców, a że nikt nie zaprzątał sobie głowy ich obenością to stanęli w samum środku, pod murami. Aby „protestować przeciwko mowie nienawiści”. Czyli przeciwko poglądom innym niż sami głoszą – taka to tolerancja, ale był czas przywyknąć.

1222

Byli proszeni o opuszczenie miejsca i nie posłuchali. Więc spaliły im się transparenty. Taki wypadek. Po czym zostali wypchnięci. Ich trzyzębny wódz napisał oświadczenie, że „tak, przychodzą po wpierdol” (to cytat). I nawet od tych brutalnych „pijanych wódką i nienawiścią” ludzi go nie dostali. To musi boleć nawet takie ludzkie gówna. Acha – prowokatorzy pierwsze co zrobili po wywołanej przez siebie burdzie to płakali „gdzie była policja, gdy nas bili?”. A co by było gdyby policja to ich uznała za sprawców? Naprawdę uważacie, idioci, że gdybyście byli bici moglibyście chodzić?

Panie Brudziński, czas przyjrzeć się ich działalności. Błaszczak się bał.

Intelektem postanowiła błysnąć Kinga Rusin. W piątek, po zakończeniu prac podkomisji dotyczących prawa łowieckiego raczyła stwierdzić „Według nie mojego zdania, tylko obliczeń naukowców – taka dewastacja (przyrody – przyp. HdP) nie występowała nawet w czasie okupacji hitlerowskiej”.  Widać, Kinga tęski za Adolfem, który jak wiadomo był wrażliwym na piękno wegetarianinem. Wszystko zaorał jedka Krzysztof Stanowski:

stanowski rusin

Przyznać trzeba, że ja bym się na coś takiego nie odważył. Za mocne dla mnie, ale trafne. I Stanowski ma dostęp do lepszych prawników.

Olbrychski raczył stwierdzić, że nie podoba mu się ta Polska. Nie tylko rząd, ale i suweren. I ja go rozumiem. Zwłaszcza jak przypomnę sobie stary kawałek hip-hopowego składu VETO:

Na trzeźwo świat na pewno nie
Do przyjęcia, absolutnie

Walnij, Daniel, lufę i znowu będziesz gwiazdą.

Wczoraj znowu odbyła się akcja uspokajania sumienia na najbliższy rok, czyli banda Owsiaka moralnie szantażowała ludzi. I, o ile, nie potępiam w czambuł całej akcji to jednak wystawienie na aukcji „kolekcji krawatów szarego człowieka” mnie przerosło… Koszuli nie udało się uratować? Albo kanistra w którym przyniósł benzynę?

Guru GazPolu, niejaki Sakiewicz Tomasz oświadczył, że Andrzej Duda był… beneficjentem katastrofy Smoleńskiej. Ponieważ „byłby politykiem kompletnie nie rozpoznawalnym, gdyby nie to, że wystąpił w filmie >Mgła<. Wcześniej nikt go nie znał. Zaistniał dzięki temu, że 5 mln widzów zobaczyło jego twarzy w dokumencie poświęconym tragedii smoleńskiej”. Czyli wszystko jasne. Nie Putin z Tuskiem, a Duda dokonał zamachu. Trzeba przyznać, że sprytnie sobie to wykombinował… Zamach – film – prezydentura. Geniusz zła po prostu. A teraz Tomaszu obudź się, pan doktor czeka.

Demokracja kwitnie w Kanadzie. Istniej tam cos takiego jak Canada Summer Jobs – rząd dofinansowuje pracodawców, którzy zdecydują się w wakacje zatrudnić uczniów szkół średnich. W ramach praktyk demokratycznych w tym roku dofinansuje tylko tych, którzy… podpiszą oświadczenie potwierdzające swoje poparcie dla „bezpiecznej i legalnej" aborcji oraz teorii tożsamości płci. I to jest wolność słowa! Dekokracja! Konstytucja! Panie Trójzębie,  panie Farmazonie, reszto bandy, to dla was wymarzone miejsce do życia! I żeby wjechać wizy nie trzeba. Podstawiać autokar na Okęcie?

Pracodawcy RP (nie mają nic wspólnego z UBywatelami) dali Matiemu Morawieckiemu Super Wektora. To nagroda za „Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. W przemówieniu dziękczynnym premier stwierdził, że podatki w Polsce nie są wysokie, bo jesteśmy na 6 miejscu od końca w Unii. Skoro tak to spoko. Można jeszcze trochę podnieść składki ZUS na przykład.

Na koniec wrócę jeszcze do sondaży. Według ostatniego PiS na 43%, a PO marne 19. Poniżej jest Kukiz’15 z 10, a Nowośmieszni mają 6%. Może takie coś poniżej jest powodem? Okazuje się, ż epo kompromitacji aborcyjnej można kompromitować się bardziej. Grzesiu! Oby tak dalej.

duda media

W sobotę, pod Sejmem, odbyła się demonstracjia opozycji przeciwko opozycji. Wieszano portrety posłów Platformy i (kropki), którzy zapomnieli zagłosować, lub głosowali przeciwko ustawie "Ratujmy Kobiety". Jakoś nie słychać oburzenia i wzywania prokuratury...

Pozdrawiam serdecznie
Hugues de Payns

piątek, 22 grudzień 2017 22:55

22 grudnia 2017 roku

To ostatni DWS w tym roku. Przynajmniej mam taka nadzieję. Mam nadzieję, że na okres od jutra do Nowego Roku będą nasze elyty będą w stanie zamknąć ryje. Bo ja zamierzam od nich odpocząć. Wszystkim nam to się należy. Zwłaszcza, że żadnego Ciamajdanu nie planują. Chyba, bo kto wie co siedzi im we łbach.

Uwziął się ten Jaki na biedną Hanię. A ona niewinna. Tak mówi, a ja jej wierzę! Beneficjanci reprywatyzacji Noakowskiego 16 muszą zwrócić do budżetu miasta marne 15 mln 375 tys. 259 zł.. Z czego Andrzej Waltz i jego córka po milionie. I co się Hanka czepia jak ona nic do tego nie ma?

Kaczystowski reżim dobrał się tez do innego autorytetu moralnego Okrągłomeblówki. Rząd uzyskał z sądu nakaz – zasądzonego przez Komisję Europejską – zwrotu do budżetu 1,36 mld. złotych za zawyżenie prognoz dotyczących ruchu ciężarówek, co spowodowało wyższą „rekompensatę z budżetu”. Sebix Kulczyk nie kwapi się ze zwrotem. To może czas przywrócić normalność i odebrać koncesję (czy co tam) na prowadzenie autostrady? Może ceny za przejazd będą normalniejsze?

Michał Rachoń i pan Antoni odpłynęli z okazji wypadku Miga-29. Zacytujmy TVP Info: „Nasza redakcja wykonała zdjęcia miejsce zdarzenia i ostateczne zatrzymani się samolotu. MiG-29 na swojej drodze łamał dziesiątki drzew. Komisja pracuje już nad wyjaśnieniem przyczyn wypadku, ale każdemu kto ogląda te zdjęcia, nasuwa się oczywiste pytanie: dlaczego ważący 11 ton samolot zdołał wylądować w lesie łamiąc dziesiątki drzew, a jego pilot przeżył i zdołał wydostać się o własnych siłach z MiG-a podczas, gdy wielokrotnie większy, ważący kilkadziesiąt ton samolot Tu-154-M, miał rzekomo rozbić się z powodu zahaczenia końcówką skrzydła o jedną brzozę?”. Tak jest, samolot bojowy i pasażerski mają dokładnie taką samą konstrukcję i tak samo zachowają się w identycznych warunkach. Zwłaszcza, jeśli w jednym z nich nie ma paliwa. N przecież poza przekleństwami nic mi do głowy nie przychodzi żeby to skomentować.

Znacie Piotra Woźnego? Pewnie nie. Mati zrobił go ministrem ds. walki ze smogiem. Ma „koordynować działania resortów w zakresie podnoszenia jakości powietrza”. Skoro więc minister od smogu już jest to nie musimy się niczego obawiać. Smogu już nie ma. Znaczy jeszcze jest, ale jakoby go nie było. Coś jak (kropka)Nowoczesna.

Pani Gersdorf się odezwała. To znak, że będzie śmiesznie. Tym razem stwierdziła, że nowe ustawy sądowe „To zamach na strukturę jednego z najważniejszych organów państwa. Dokonano tego nie przez użycie sił militarnych, czy paramilitarnych, ale przez uchwalenie niekonstytucyjnych rozwiązań, które według formuły słynnego filozofa Gustawa Radbrucha określa się po prostu jako >ustawowe bezprawie<”. Wzruszyłem się… Zwłaszcza, że znam kogoś, komu jeszcze ciągnie się „akcja Widelec”. Od ponad 9 lat „wolny sąd” nie jest w stanie wydać wyroku w sprawie, która powinna skończyć się maksymalnie po 15 minutach. A zapewne on nie jest jedyny.

Bawer Aondo-Akaa pozwał Guya Verhofstadta za jego bajdurzenie o „60 tysiącach faszystów na ulicach Warszawy”. Oczekuje przeprosin skierowanych do uczestników Marszu Niepodległości oraz złożenia wieńców pod Grobem Nieznanego Żołnierza.

Prezydent Rumunii boi się artykułu 7. Gdyż u nich tez właśnie reformowane jest sądownictwo. Dodajmy,. Że prezydent nie jest z opcji rządzącej, a zmiany dają prawo do powoływania i odwoływania przewodniczących najważniejszych urzędów prokuratorskich. Dotychczas było to uprawnienie prezydenta. Faktycznie, gigantyczna zmiana.

Szwedzi płaczą. Płaczą z powodu przyjęcia imigrantów, gdyż sobie nie dają z nimi rady. Przykre? Umiarkowanie. Zwłaszcza, że gdy mówiliśmy, że tak będzie nazywano nas nazistami, faszystami, „fałszywymi katolikami” i paroma innymi miłymi epitetami. Dziś możemy powiedzieć: a nie mówiliśmy. Oczywiście zaraz Zandbergi krzyknął „to nie prawda”. Jak zawsze… Według nich i im podobnych prawdą nie jest to co widać, a to co oni ogłoszą.

I na tym kończę. Co mam Wam do powiedzenia? Może to:

Podnieś rękę, boże Dziecię
Błogosław Ojczyznę miłą
W dobrych radach, w dobrym bycie
Wspieraj jej siłę Swą siłą

A Wam życzę spokoju i odpoczynku. I dużo cierpliwości. Będzie Wam jeszcze potrzebna. Do zobaczenia po Nowym Roku. Mam nadzieję, że nie będę musiał przybyć tu wcześniej, bo np. Rysiek ogłosi pospolite ruszenie. A rok będzie 2018. I najbardziej przerażające w nim jest to, że urodzeni w 2000 będą kończyć 18 lat… Przecież oni nie mają pojęci ao istnieniu „pluskwy milenijnej”… Ech, starość…

I jeszcze raz apeluję do elyt. Dajcie od siebie odpocząć. Zwłaszcza ty opozycjo. Mój kot w Wigilię ma szansę mądrzej się odezwać. Choć jak sądzę będzie to „dlaczego dajesz mi to konserwowe gówno do jedzenia?”.

Wszystkiego najlepszego.
Hugues de Payns

czwartek, 24 sierpień 2017 23:38

24 sierpnia 2017 roku

Borys Budka żąda od Unii sankcji dla Polski. Wypowiedział to dając wywiad „Die Zeit”. Cóż… kiedyś takich co najmniej na łyso się goliło… U niego może być z tym pewien problem.

Przy okazji, w „Dzienniku” Borys stwierdził, że gdyby spotkał tego kogoś, kto wymyślił, że jest wnukiem Gomułki, to nie ręczy za siebie. Panie pośle. Nie mam pojęcia kto to wymyślił. Nawet nie wiem czy jedna osoba. To jest mocno zironizowany pogląd na temat twojego wyglądu i sposobu mówienia. Odtwórz sobie przemówienie Gomółki i swoje. Naprawdę jesteście identyczni.

Pisząc językiem mediów głównego nurtu Wałęsa spowodował wypadek. A konkretnie limuzyna należąca do BOR, która jechał napotkała na swojej drodze citroena. I było bum. Liczę na grzanie tematu wypadku przez najbliższe pół roku. Co ciekawe wina kierowcy citroena została już orzeczona przez policję. Mam nadzieję, że Borys Budka pomoże biedakowi. A nie, w końcu Wałęsa nie jest nigdy, niczemu winien.

„Rusza rzeź dzików” – tak dramatycznie zatytułowało GóWno artykuł o rozporządzeniu ze zgodą na odstrzał 7382 dzików w Parkach Narodowych. Oczywiście Michniki uznają to za skandal. Widać oni i ich czytelnicy żyją w szklanej bańce i nie widzą, że dziki rozpleniły się na tyle, że stały się zwyczajnie niebezpieczne. Co gorsze, przestały bać się ludzi i spacerują po miastach niczym kodziarze. Ale to oczywiście nieważne. Ważne, że można pisać o holokauście dzików.

Z drugiej strony może taka świnia zniechęca islamistów do przyjazdu?

Od środy jedno z rond w Słupsku nosi imię Izabeli Jarugi-Nowackiej. Jak to? Smoleńsk? I Biedroń na to pozwala? Skandal, przestaliby w końcu drążyć ten temat! Jak tak można, czym się zasłużyła żeby tak nazwać rondo? A nie, te pytania zadaje się tylko w przypadku rond Lecha Kaczyńskiego… Ale przecież to pisior był. Osobiście do nazwy ronda w Słupsku, ani jego patronki nie mam nic… W zasadzie Słupsk to tylko miasto po drodze do Ustki.

Fantastyczny dzień polskiego sportu… Siatkarze na otwarcie mistrzostw Europy w Polsce przegrali 0:3 z Serbią, natomiast w europucharach…

…Legia zanotowała eurowpierdol od Sherrifa Tiraspol – mistrza Mołdawii tylko dlatego, że nikt nie uznaje Naddniestrza. W jednym sezonie udało się zanotować Eurazjowpierdole od mistrzów takich piłkarskich potęg jak Kazachstan i Mołdawia. Zawsze to coś nowego w polskiej piłce klubowej. Nikt wcześniej tego nie dokonał. I tym oto sposobem 24 sierpnia puchary nas nie dotyczą. Żeby było śmieszniej w Lidze Mistrzów zagrają mistrzowie Azerbejdżanu (z Jakubem Rzeźniczakiem, który ostatnio w Legii się nie łapał do składu), Słowenii i Cypru. I taki jest realny poziom polskiej ligi w dniu dzisiejszym. A jak udało się zmarnować potencjał z Ligi Mistrzów? O to już Mioduskiego musicie zapytać. Ma zdjęcie z Wałęsą, więc może to jest odpowiedź?

Sfrustrowany Hugo.

P.S. Zapomniałem przecież... Tomasz Marczyński wygrał, a Paweł Poljański był drugi na szóstym etapie Vuelta a Espana. Chociaż oni osłodzili nieco ten smutny dzień.

wtorek, 08 sierpień 2017 06:00

8 sierpnia 2017 roku

Wydarzeniem dnia była konferencja prasowa Marioli Karwety – wdowie po admirale Andrzeju Karwecie, który zginął w Smoleńsku. Fragment zacytuję: „Zobaczyłam mundur mojego męża, mundur admiralski, pod mundurem bielizna, nie jego, mała, w znacznie mniejszym rozmiarze, zielona (…), sądzę, że należała do jakiegoś przedstawiciela wojsk lądowych (…). Pod bielizną - worki. Jeden, to worek taki, w jakich zwykle są transportowane ciała ofiar katastrof, morderstw (…). Obok - dwa worki duże, ciemne, na śmieci i reklamówka żółta, przejrzysta. Tak pochowano mojego męża”. Poza tym w trumnie znajdowały się szczątki dodatkowych siedmiu osób. Tak to Państwo Polskie zdawało egzamin. Rozumiem, że można jakieś kości nie rozpoznać po katastrofie. Ale trzecia ręka chyba wówczas się nie ujawnia, prawda pani Kopacz? A tak swoją drogą „Fakty” owej konferencji nie zauważyły. Ale za to poinformowały o „Des…coś-tam”. „Cała prawda – całą dobę”, prawda?

Sama ex-premierzyca oświadczyła, że nie chce już rozmawiać o Smoleńsku. Tak się składa, ż echyba nie ona o tym decyduje.

15 sierpnia nie będzie nominacji generalskich. Po raz pierwszy od.. w sumie nie wiem kiedy. Jak podało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego „W ocenie prezydenta trwające prace i brak uzgodnień dotyczących nowego systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP nie stwarzają warunków do merytorycznej oraz uwzględniającej potrzeby armii oceny przedstawionych kandydatur do awansów generalskich”. W skrócie: Prezydent się wkurzył, bo nikt z nim nie rozmawia. Antoni dostanie szału…

Krakowska prokuratura do 10 listopada przedłużyła śledztwo w sprawie wypadku Beaty Szydło. Wypadek miał miejsce 10 lutego. Dziewięć miesięcy będą badać wypadek samochodowy. Co prawda z udziałem premier, ale zwykły wypadek samochodowy, jakich w Polsce wiele. Przecież prowadzących śledztwo należałoby rozstrzelać za nieudolność.

Zapanowało oburzenie wśród tolerancyjnych gdyż dyrektorem departamentu audytu wewnętrznego NBP jest Piotr Głowacki. Członek zarządu Młodzieży Wszechpolskiej.  I nieważne, że chłop ma odpowiednie wykształcenie i doświadczenie. Ważne, że jest członkiem Młodzieży Wszechpolskiej. Tacy nie powinni przecież mieć prawa do pracy… Może dla przykładu Cesarz Europy zwolniłby adwokata, który był wszechpolaków założycielem?

„Fakty” nie zauważyło co prawda konferencji Pani Karwety, ale za to dała wypowiedzieć się Siemoniakowi i Lubnauer, którzy skrytykowali PiS za… próbę ocieplenia stosunków z Rosją. Potwierdza to tylko teorię o tym, że gdy ktoś z PiS stwierdzi, że północ wypada w nocy, opozycja zorganizuje protesty z hasłami „północ to południe”.

Były premier Włoch Matteo Renzi stwierdził, że użyje "żelaznej pięści" by zmusić kraje Europy Wschodniej do przyjmowania uchodźców. Hm… Przyśle nam kapitana Bertorelliego na czela armii, która istniej po to żeby nawet Austriacy mieli z kim wygrywać?

Organizacja PETA (Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt – to już brzmi ciekawie) oświadczyła, że picie mleka jest… przejawem rasizmu. Dlaczego? Bo w „Bękartach wojny” niemiecki oficer tropiący Żydów pił mleko. Logiczne? Musi być logiczne, skoro lewacy tak mówią. W dodatku mleko pozyskiwane jest przez gwałt. Nie, nie każcie mi podążać tokiem rozumowania tych oszołomów.

„Newsweek” ponownie napisał o Polakach na wakacjach. Napisał to co zwykle pisze o Polakach, więc nie będę cytował. Gorzej, że oni naprawdę wierzą w to co piszą. I wierzą, że ktoś to czyta.

Podobno UEFA rozważa rozegranie finału Ligi Mistrzów w 2020 roku w Nowym Jorku. Wszyscy zdziwieni. Mnie z kolei dziwi tylko to, że UEFA rozważa Nowy Jork, a nie Pekin, Dubaj czy inne azjatyckie miasto. Z podejściem „kasa, misiu kasa” to była tylko kwestia czasu. Nic tylko czekać na „objazdową ligę mistrzów”.

Tymczasem na Mistrzostwach Świata w lekkoatletyce Adam Kszczot zdobył srebrny medal w biegu na 800 metrów, a Piotr Lisek również zdobył srebrny medal w skoku o tyczce. Gratuluję.

Hugues de Payns

wtorek, 30 maj 2017 20:55

30 maja 2017 roku

Ex-Premierzyca zostanie wezwana do prokuratury jako świadek w sprawie burdelu z identyfikacją zwłok po katastrofie. „To jest zemsta polityczna” orzekli zgodnie jej partyjni koledzy. Serio? A kto mówił o „metrze w głąb”, „dokładnym przesianiu”, „drobiazgowym badaniu”? Przecież ta przemowa jest jak samooskarżenie. Sławcio Neumann najchętniej zakopałby wszystkie ofiary w jednym dole. A ja mam wrażenie, że to miało nigdy nie wyjść na jaw. Ot.. zakopali i koniec. A tutaj zaskoczenie…

Ekshumacje chwali za to… Radzio Sikorski. „Sądziłem, że rząd robi je po to, żeby wreszcie udowodnić zamach. Tymczasem zdaje się, że ekshumacje są robione rzetelnie i że wreszcie przekonały naszych rodaków, że żadnego zamachu nie było.  W tym sensie, ale także dlatego, że szczątki są badane pod względem DNA, może w tym dramacie ekshumacji jest jakieś dobro”. Coś mu na główkę spadło? Czy usiłuje się uratować?

W Paryżu pełna parą idą przygotowania do festiwalu propagującego „multikulturowy feminizm” (WTF?). W ramach tolerancji festiwal będzie zamknięty dla… białych. Typowy przykład nowoczesnej tolerancji, więc dziwić się nie ma czemu.

Rząd naszych zachodnich przyjaciół kombinuje jak wstrzymać unijne pieniądze dla Polski powołując się na „łamanie zasad praworządności”. Jasne. Zwyczajnie chodzi o to, że Brexit spowoduje utratę od 10 do 13 mld euro rocznie w unijnej kasie, co powoduje konieczność szukania oszczędności. Przecież z biurokracji nie zrezygnują. Będą sprzedawać głodne kawałki o „walce o wolność i demokrację”.

Szykuje się 37 rozłam u Kukizów od czasu wyborów. Tym razem Liroy ma stać na czele rozłamowców. Jeszcze kilka i kukizowcy rozpadnę się naprawdę.

Nowy Wielki Demokrata oświadczył, że w razie potrzeby KOD będzie zabiegał o interwencję organizacji międzynarodowych. Patrząc na niego mam wrażenie, że ma w tym doświadczenie nabrane w ostatnich 60 latach… Stwierdził też, że manifestacje trochę się przejadły. Czyżby miało nie być już – coraz mniej licznych – spacerów? Ludzkość na tym zyska. I tylko emerytom może brakować spacerów.

(kropka)Nowoczesna wymyśliła program „Aktywna Rodzina”, która po objęciu władzy przez Petru ma zastąpić 500+. Czyli nie zastąpi. W programie chodzi o to, że zamiast wypłaty 500 złotych miesięcznie przy rozliczaniu podatków będą ulgi 3000 zł. Na każde dziecko. Może to i nie tak głupie jak inne pomysły kropeczki, ale Rysiek nie byłby sobą gdyby pomysłu nie ośmieszył. Twarzą programu jest Joanna Schmidt. Miłośniczka życia rodzinnego u boku męża i trójki dzieci. Zaiste ciekawe wartości prorodzinne lansuje Rysiek.

„Prawie 30 lat temu był możliwy kompromis z Jaruzelskim, dziś nie wierzę w żaden kompromis z Kaczyńskim. Trzeba się zastanowić, w jaki sposób ich odsunąć od władzy. To, co będzie, zależy od nas. Jeżeli my się nie poczujemy odpowiedzialni za rezultat wyborów, to oddajemy walkowerem Polskę gówniarzom” – grzmi Adaś Jąkała w czasie występów na tourne, które sobie po Polsce zorganizował. Adasiu… Od ciebie nic już nie zależy. Gazeta ci się skurczyła, nikt poza kilkoma starymi dziadami cię nie słucha, dla młodych (tych „gówniarzy” właśnie) jesteś nikim. Postacią równie dziwna co Mieszko I. A ten wasz „kompromis” polegał na chlaniu wódy i pieprzeniu o ludziach honoru. Sorry, przegraliście.

Tak, wiem mnie kury szczać prowadzać, a nie z Adasiem polemizować…

Wasz Hugo.