A+ A A-

2 czerwca 2017 roku

Trwa izolacja Polski na arenie międzynarodowej. Najdobitniej świadczy o tym decyzja Zgromadzenia Ogólnego ONZ, które wybrało Polskę do Rady Bezpieczeństwa jako członka niestałego. Za było 190 państw, dwa wstrzymały się od głosu. Przeciw nie był nikt.

Reakcje opozycji? Mniej więcej takie:  to nie jest żaden sukces, poza tym i tak wyrzucą nas z Unii i w ogóle komu to potrzebne…

Wszystkich przebił jednak Rafcio Trzaskowski. Tak, to jego autentyczne dwa kolejne tweety.

onz rada

Sprawę komentował też jedyny sprawiedliwy dziennikarz o imieniu Tomasz. Komentarze były tradycyjnie pełne trzeźwego osądu sytuacji i miłości bliźniego, nie ma więc co się chorym psycholem przejmować.

Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wypną się na klimatyczne porozumienie z Paryża. Po takim ogłoszeniu Juncker rozsierdził się niczym Tuhaj-bej i też wydał oświadczenie: „Amerykanie nie mogą po prostu opuścić porozumienia o ochronie klimatu”… Trump to jest twój koniec. Sankcje, cofnięcie funduszy, wizyta Komisji Weneckiej, a przede wszystkim wykluczą USA z Eurowizji. Po tym ciosie już się nie podniosą.

Frasyniuk w wywiadzie dla GóWna chełpił się jak to pokonali komunistów i jakimi to nie są bohaterami. Dodał też: „Dla takich jak ja, to co? Status pokrzywdzonego wydawany przez IPN! Ja mam występować o status pokrzywdzonego?! Przecież ja jestem zwycięzcą! Wygrałem! Ja i moi koledzy! Niech Kwaśniewski pisze, Jaruzelski powinien pisać, jak żył. Bo oni przegrali walkę w latach 80. A my nawet nie potrafimy tego uczcić, świętować”.

Odpowiedział mu Włodzimierz Czarzasty: „Drogi Władysławie Frasyniuku! Żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, kurwa, przy Okrągłym Stole i 4 czerwca 1989 r. do-ga-da-li!”.

I zatkało kakao, jak to się ostatnio modnie mówi… Dziwne, że jako pierwszy z elyt powiedział to Czarzasty, łamiąc oficjalną narrację.

Swoją droga uznać Kwacha i Spawacza za pokonanych to trzeba mieć fantazję.

Niemcy musieli ewakuować dzisiaj festiwal ,,Rock am Ring" z powodu zagrożenia terrorystycznego. Chodzi rzecz jasna o zagrożenie ze strony białych nacjonalistów, bo chyba nie przyszło Wam do głowy, że książęta Orientu mogą coś szykować?

Podobno prawnicy, którzy zostali wymienieni jako niepopierający uchwały Sądu Najwyższego w sprawie ułaskawienia tak naprawdę ją popierają. Prawnikom należy bezwarunkowo wierzyć, więc wierzę, że popierają, mimo, że nie popierają lub odwrotnie.

Arka Gdynia „sensacyjnie” pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 3:1, więc z futbolowej e-klapy spadły: Górnik Łęczna i Ruch Chorzów. Ależ piłkarze Zagłębia musieli się namęczyć żeby przypadkiem nie zrobić gdynianom krzywdy…

Wczoraj obejrzałem finał kobiecej Ligi Mistrzyń piłki kopanej. Mecz utwierdził mnie w przekonaniu, że futbol absolutnie nie jest sportem dla kobiet. Siatkówka, koszykówka, piłka ręczna, MMA i rugby jak najbardziej. Ale futbol absolutnie nie. Nie da się na to patrzeć. Zdecydowanie paniom czegoś brakuje. I nie chodzi o tempo gry.

Miłego weekendu, Hugues de Payns

Czytaj dalej...

22 maja 2017 roku

Zaczniemy dość poważnie. Suweren zauważył, że policja bije na komendach. Szok, jak tak można, takie rzeczy tylko w państwie PiS, rozstrzelać Błaszczaka i inne takie komentarze się pojawiają. A ja jak zwykle nie mogę wyjść z podziwu. Znowu okazało się, że moi rodacy żyją w całkiem innym świecie niż ja. W świecie, gdzie panowie policjanci nie są zbrojnym ramieniem konstytucji, ale są przyjaciółmi społeczeństwa niczym ze starej, komunistycznej piosenki. A wszyscy skatowani kibice? Uczestnicy Marszu Niepodległości? A przepraszam, to „tylko kibole, bandyci i faszyści, im się należy”. A poza tym ex-rzecznik Sokołowski zawsze jakieś fascynujące wyjaśnienie znalazł: spałował się sam, spadł ze schodów przy próbie ucieczki i tym podobne, które kupowali kompletni ignoranci.

Tym razem chłopak miał pecha, bo przesadzili i ofiara zmarła. Policjant wyleciał z roboty, odwołano komendantów miejskiego i wojewódzkiego… Ale, na dzisiaj zarzutów dla mordercy brak, a panowie komendanci pójdą sobie na emeryturę. Choć powinni wylecieć bez prawa do emerytury. Nie wiedzieli? Jasne, a Kiszczak nie wiedział o tym co „planował” Piotrowski…

I tylko Igora żal.


Ale wydarzyły się też rzeczy żenująco zabawne. Tak, Festiwal w Opolu zostanie przeniesiony w inne miejsce, bo po kłamliwym tekście jak to biedna Kayah została pogoniona (choć zrezygnowała sama) zaczęli wycofywać się wszyscy tzw. artyści. Tatiana Okupnik nawet oświadczenie wydała. I jest to pierwsza rzecz jaką wydała od czasu odejścia z Blue Caffe jakieś 50 lat temu. Nie licząc singla dodawanego kiedyś do pasty Colgate. Kurski próbował zastąpić buntowników Zenkiem Martyniukiem, ale… prezydent Opola pogonił ekipę z amfiteatru. Także Opola nie będzie. I czego ja teraz w telewizji nie będę oglądał? Swoją drogą co poza festiwalem i Odrą Opole jest w Opolu?

Całkiem oddzielną sprawą jest to, że Kurski dał się ograć jak dziecko. PiS z PR nie ma absolutnie nic wspólnego.

Zbychu Hołdys też bardzo chciał dołączyć do bojkotu. Problem polegał na tym, że nagrał cokolwiek jeszcze dawniej niż Okupnik i nikt o nim nie pamiętał. Wymyślił więc, że Kaczafi ocenzurował jakiś festiwal w Świnoujściu, gdzie miał wystąpić. Niestety dla Zbycha pojawiła się wypowiedź organizatora, że na festiwal najnormalniej… nie zebrał pieniędzy na organizację. I cały misterny plan poszedł w las.

Odbyła się konwencja programowa (kropki)Nowoczesnej. To już brzmi zabawnie, a dodatkowo Rychu przedstawiał tam program: 500+ won, przyjąć imigrantów, wprowadzić Euro, związki partnerskie, in-vitro finansowane z budżetu oraz odejście od energii czerpanej z węgla. To ostatnie gwarantuje mu zwycięstwo w wyborach na Śląsku, a zaproszenie imigrantów w reszcie województw. Zdaje się, że Rysiek postanowił wyprowadzić partię z Sejmu.

W Katowicach odbył się Kongres Prawników Polskich. Zaprawdę powiadam Wam to wyjątkowa kasta obywateli. Zaprezentowali wyższa kulturę: wycie, buczenie darcie mordy w czasie odczytywania listu od Prezydenta i wystąpieniu wiceministra sprawiedliwości. Naprawdę, podobną kulturę spotkać można w gimbazie. Dowiedzieliśmy się również, że „W demokratycznym państwie prawnym suwerenem nie są wyborcy. Suwerenem są wartości znajdujące się w prawie, a na straży tych wartości stoją niezależne sądy i niezawiśli sędziowie”. To może niech prawnicza wybiera Sejm, Senat i Prezydenta spośród siebie. Będzie najlepiej. W końcu należy się im.

Hercules Poirot, Columbo, ksiądz Mateusz i komisarz Alex w jednym – niejaki Rutkowski – postanowił zrobić cyrk z programu o śmierci Polki w Egipcie. Nie dziwi to tym bardziej, że program prowadziła niejaka Gozdyra. Otóż postanowił oświadczyć się swojej babie. Naprawdę czas i miejsc eznakomite. Ale przecież chodzi mu wyłącznie o dobro klientów… Dlatego powinni swoje dobnra głęboko ukrywać.

Jakby tego było mało z uroczystości pogrzebowych Magdaleny Żuk „Super Express” przeprowadzi jutro relację live.

To mnie przerasta… Tę planetę może uratować tylko nuklearna zagłada ludzkości.

Ekstraklasa piłki kopanej nie może grać bez zmian w regulaminie. Od następnego sezonu zostanie idiotyczny podział na grupy, ale nie będzie podziału punktów po 30 kolejce. Co oznacza zaoranie głównego punktu tej reformy czyli „emocji do ostatniej kolejki”. W tym sezonie akurat na ich brak narzekać nie można. Dwie kolejki do końca i wciąż nic nie wiadomo.

Jest też ciekawsza wiadomość. Od przyszłego sezonu w e-klapie stosowany będzie VAR czyli Video Assistant Referee. Mówiąc językiem bardziej zbliżonym do polskiego jest to system powtórek video. Póki co na trzech meczach w każdej kolejce: meczu kolejki i dwóch wylosowanych. I to jest „dobra zmiana”!

Zmarł Zbigniew Wodecki. Niech spoczywa w pokoju.

Czytaj dalej...

23 października 2015 roku

Zdążyć przed tą idiotyczną ciszą... W latach 90-tych ubiegłego wieku może to i działało. Ale od tego czasu upowszechnił się internet.

Dzień zaczął się od histerycznego artykułu w GóWnie podpisanego „redakcja GóWna”. Histeria porównywalna jedynie z tą znaną z Korei Północnej po śmierci któregoś z tamtejszych Kimów. A rozchodzi się o to, że jak PiS wygra demokratyczne wybory to będzie rządziła większość. Bo jak wiadomo demokracja jest dobra gdy wygrywają nasi. Znaczy ich. Bo ci nowi pewnie reklam nie będą chcieli umieszczać, urzędy nie będę tego prenumerować. Zostanie McDonald's i darmówki na przystankach. Przykra sprawa. Michnik umierający z głodu... Kusząca wizja. Choć nierealna.

Pani wiceminister sprawiedliwości osiągnęła całkiem niezły wynik. 2 promile. Tyle miała w organizmie, gdy jeździła sobie samochodem po Łodzi. Wylądowała w najbardziej luksusowych hotelu w mieście włókniarzy (dzisiaj to chyba ironiczne określenie). Najważniejsze jest godne pożegnanie ze stanowiskiem.

Moja ulubienica Marcelina z bolszewików o nazwie Razem miał dzisiaj wystąpić w Superstacji. Miała, bo stacja zaprosiła do tego samego programu Kukiza. Co więc zrobiła moja idolka? To samo co w zwyczaju miał Sir Robin z filmu „Monty Python i Święty Graal”. Nasrała w zbroję i uciekła. A teraz wyobraźcie sobie, że jest szefem MSZ i jedzie na ciężkie negocjacje np. w sprawie Ukrainy. Albo ma negocjować z rozsierdzonymi górnikami. Ładną przyszłość chcieliby nam zgotować? Na szczęście wciąż są i pozostaną błędem statystycznym.

Islamscy imigranci po przybyciu do Polski będą mieć zagwarantowane pełne świadczenia medyczne. Poza kolejności i bez składek zdrowotnych. Zapłaci za to fraje... wróć, polski podatnik. Można by o tym merytorycznie podyskutować, ale za sam fakt wspomnienia o tym byłby ktoś obwołany faszystą. W końcu wszystko w imię tolerancji. Nawet śmierć. Oczywiście śmierć własnych obywateli, bo imigrantów trzeba kochać.

Z kolei Waldek Pawlak ma ochotę chce ich imigrantów zbroić. Gdyż niewątpliwie jak dostaną broń, wrócą do siebie walczyć. Mógłby go obrzucić inwektywami, ale przecież to Pawlak z PSL. Cóż gorszego mógłbym wymyślić? Najśmieszniejsze jest to, że mówi to polityk państwa, które najchętniej odebrałoby broń własnym obywatelom. Fascynująca jest ta troska o dobre samopoczucie imigrantów kosztem własnych wyborców.

A propos. W niedzielę wybory. Dzisiaj Prezydent i premierzyca w telewizji apelowali o udział. Ja również apeluję. Idźcie i wybierzcie mądrze i w zgodzie z własnym sumieniem. Choćby po to żeby w niedzielę o 21:00 usiąść przed TVN24 i obejrzeć miny tych wszystkich Kopaczek, Kuźniarów, Hołdysów i reszty tych, którzy przez ostatnie 8 lat pluli nam w twarz i wyzywali od faszystów, kiboli i pisiorów pod hasłem „tolerancji i miłości dla wszystkich”. Osobiście już się szykuję na poniedziałek w pracy. Bo przecież „Pisiory wyłączą ci internet” i „Nikt z nami w Europie nie będzie rozmawiał”. Jakby fakt, że ktoś premierzycy powie od czasu do czasu „zrób kawę” był rozmową.

Wielkie oburzenie zapanowało, bo ktoś zadenuncjował Roberta Lewandowskiego, że po awansie na Euro pił szampana na boisku. Czyli wszystkie media w IIIRP oburzyły się bo ktoś domaga sie ścigania osoby łamiącej ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych. Czymże on różni się od innego jej uczestnika, tego z trybun? Przecież konstytucja – która, według przekazów z ostatnich tygodni, jest tak świetna, że nie wymaga żadnych zmian – mówi o równości wszystkich wobec prawa. A przecież kibice bezwzględnie karani są za mniejsze przewinienia. Wtedy te same media biją brawo. A, że ustawa jest bez sensu? Z kosmosu z Nazistami nie zleciała. Ktoś ją uchwalił. Hm... może koalicja rządząca?

Wczoraj informacją dnia było to, że Lech Poznań wygrał mecz. Z Fiorentiną w Lidze Europy. 2:1. Na wyjeździe. Ostatnia drużyna naszej Ekstraklasy wygrywa z liderem Serie A. Ależ mamy mocarną ligę! Legii poszło zdecydowanie gorzej. 1:1 z belgijskim Club Brugge u siebie, a mam dziwne wrażenie, że wynik nieco lepszy niż gra. Zobaczymy, kto będzie lepszy w niedzielę.

Od dzisiaj do odwołania wszystkie posty będę kończył jednym zdaniem. Niczym Kato Starszy i jego „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć” i Andrzej Lepper z „Balcerowicz musi odejść”. Moje hasło brzmi: „Uważam, że Polsat Cyfrowy to najgorsza pod względem obsługi klienta firma w Unii Europejskiej”. Od 9 września przerasta ich intelektualnie rozpatrzenie reklamacji.

A! Z soboty na niedzielę zmieniamy czas na "pisowskli". Później będzie się robiło jasniej.

A teraz zamilknę do niedzielnego wieczora.

Czytaj dalej...

14 maja 2015 roku

Na początek informacja tyleż lakoniczna co znakomita: Prezydent zapowiedział, że rusza w Polskę zdobywać głosy w kontaktach bezpośrednich z wyborcami. Czyli kabaret dopiero się zaczyna.

Ale Rafcio Grupiński zauważył, że „Prezydent dobrze wypada w bezpośrednich kontaktach z ludźmi”. Całkowicie popieram takie rozumowanie.

Salon wyszedł już z szoku i kontratakuje. W tzw. „Faktach” widziałem wybitny POwski autorytet straszący PiS-em i Macierewiczem na miejscu Kozieja. Nazywa się  Kazio Marcinkiewicz. Faktycznie obiektywne stwierdzenie człowieka nie związanego z żadną siła polityczną.

Parówki przeszły same siebie. Jeden funkcjonariusz napisał, że PO oddało debatę Dekodera z Dudą bo poprowadzą ją Gawryluk i Ziemiec, którzy są konserwatywni. Zapewne lepsi byliby w tej roli Lis z Gugałą. Wtedy było by „obiektywnie”.

Ale przebił wszystkich funkcjonariusz Sikora. Otóż zarzucił prawicowym dziennikarzom... brak obiektywizmu i „klakierstwo” wobec Dudy. Gość piszący u Lisa zarzuca innym brak obiektywizmu... Jak to było z tym źdźbłem i belką w jakiejś mądrej książce?

W pierwszym sondażu przed II turą Duda prowadzi 44:40. Jak szybko obliczył Pan Prezydent „17% wciąż jest niezdecydowanych”. Chyba nie będziemy się kłócić z Prezydentem, prawda?

Komisje senackie poparły wniosek o przeprowadzenie referendum. Tyle, że jedno z pytań przestaje być aktualne. Rząd chce wprowadzić zasadę rozstrzygania wszelkich wątpliwości na korzyść podatnika do nowej Ordynacji Podatkowej. A przecież jeszcze kilka tygodni temu wprowadzenie takiej zasady miałoby praktycznie doprowadzić do rozpadu państwa i było zaprzeczeniem całego systemu prawnego IIRP. Tak twierdzili rządowi eksperci z tow. Szczurkiem na czele. Czyżby coś się nagle w tym porządku zmieniło?

GóWno znalazło nowy problem. Okazało się, że w 1993 roku po Warszawie procentowo więcej ludzi chodziło na piechotę niż obecnie. Ukochana gazeta ludzi myślących obecnie usiłuje odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego tak się dzieje. I dziękujmy nadredaktorowi Blumsztajnowi,l że nie wpadł żeby porównać ilość pieszych podróży z czasów obecnych i roku 1945 lub 1915... To byłby dopiero szok dla funkcjonariuszy.

I na koniec już (przepraszam, że tyle o Dekoderze ostatnio, ale jakoś dużo radości dostarcza) o bibliotekach. Biblioteki będą musiały płacić za to, że wypożyczają książki. Tłumaczenie tradycyjne – dostosowanie prawa do wymogów Unii. Znakomity pomysł, który z pewnością podniesie czytelnictwo. Chociaż w sumie... darmowy podręcznik wystarczy.

A naprawdę na koniec dobra wiadomość dla kibiców Śląska Wrocław. Klubu nie chce kupić Antoni Ptak. Patrząc na to co zostawił po sobie w klubach gdzie już rządził wrocławianie powinni po takiej wiadomości udać się do Częstochowy. Bo z Jasnej Góry widać najlepiej.

Czytaj dalej...

26 lutego 2015 roku

Nadchodzi TEN dzień. Już wkrótce, w marcu, PKW poda wyniki wyborów na Mazowszu. Tych listopadowych wyborów żeby było jasne. Brawo, brawo, brawo! Wspaniałe tempo. W końcu mamy XXI wiek.

Żeby się tylko nie rozochocili i wyników wyborów prezydenckich nie ogłosili 9 maja.

Pomnik „Czterech śpiących” nie wróci na warszawską Pragę. I gdzie Sewek Blumsztajn będzie się teraz umawiał na randki? Przecież nie pod pomnikiem księdza Skorupki... Tak, to musi być olbrzymi dramat dla ludzi jego pokroju. Nóż w plecy od umiłowanej partii...

Picie alkoholu na warszawskich bulwarach wiślanych jest legalne - wynika z opinii prawnej, którą dostał właśnie ratusz. Policja i straż miejska nie określiły jednak na razie, czy odstąpią od karania imprezowiczów. A co oni niby w tym momencie mają do powiedzenia?  I sens życia straci typ, który jeździ po bulwarach wyłącznie w celu doniesienia, że siedzi człowiek i pije piwo. Co będzie teraz robił, skoro tylko donosić umie?

Powstanie Centralna Baza Rachunków. Będą tam informacje o wszystkich kontach w Polsce. Niby ma nie być informacji o środkach zgromadzonych na koncie, ale wierzyć MSW to jak wierzyć „Trybunie Ludu”. Ot, mamy kolejny przykład, że kontrola najwyższa formą zaufania.

Jedenak koalicyjny rząd dokazał się w czymś najlepszy! W zeszłym roku weszło w życie 25 634 stron maszynopisu nowego prawa, nowych ustaw, rozporządzeń i innych dokumentów, które tworzą lub zmieniają obowiązujące przepisy prawa – wynika z obliczeń firmy Grant Thornton za 2014 r. Zdaje się, że „Dzieła Lenina” były cieńsze. Ale rekord jest rekord. Idzie w statystyki. Przekonajcie mnie teraz, że uchwalający prawo czytają co uchwalają. Oni nie mają pojęci anas czym glosują przecież.

"W najbliższych latach Polska ma stać się jednym z dwudziestu najbogatszych państw świata. Tak, to jest nasze marzenie, to jest również nasz cel, ale też olbrzymie zobowiązanie. Jestem pewna, że zrobimy to razem i wierzę, że nam się uda" – rzekła premierzyca z okazji pierwszego rozparcelowania unijnych dotacji... Słabo coś. Za Gierka byliśmy siódmą potęgą gospodarczą Świata. Poza tym dowiedzieliśmy się, że "Dzięki strategii, którą dziś uruchamiamy, w roku 2020 prawie połowa osób w wieku 30-34 lata będzie miała wyższe wykształcenie". Fantastycznie! Jeszcze więcej bezrobotnych z dyplomami. W razie czego je zjedzą.

Jakby ktoś się wybierał na finał Ligii Europejskiej na Stadionie Narodowym to najtańsze bilety będą kosztować 40 Euro. Taniej niż w zeszłym sezonie.

Jakby ktoś chciał zobaczyć w tym finale Legię to niech sobie pogra w FIFĘ. Legioniści postanowili zanotować spektakularny eurowpierdol. Na szczęście zrobili to w kwadrans, więc można było oglądać większość meczu bez stresu.

I to tyle na dziś.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

mall

kancelaria patentowa