Dzień w skrócie - niemal codzienny, subiektywny przegląd wydarzeń.
poniedziałek, 29 styczeń 2018 22:34

29 stycznia 2018 roku

Ładna strona, prawda? I na smartfoniku ładniej wygląda. A to nie koniec zmian. #dobrazmiana na DWS. Szefernaker zaległości zapłacił.

I mamy ból dupy. Wielki ból dupy u części polityków izraelskich, których boli nowelizacja ustawy o IPN i ściganie za „polskie obozy zagłady”. Bo to neguje prawdę o Holokauście. Nie mam pojęcia w jaki sposób oczywiście, skoro rzekomo Żydzi wiedzą, kto za Shoah odpowiada. Yared Lapid – były minister finansów Izraela nawet uśmiercił w Holokauście swoją babcię. I nieważne, że jedna zmarła w 1974 w Izraelu. Nie zmarłaby gdyby nie Polacy! Bo jak tłumaczy, Niemcy budowali swoje obozy w Polsce, bo Polacy pomagali w mordowaniu, gdyż Żydów nienawidzili. „Były polskie obozy śmierci i żadna ustawa tego nie zmieni” – raczył dodać. Na załączonym obrazku widać, że są też żydowscy idioci.

Oczywiście większy ból dupy od pana Lapida ma gimboopozycja. To zniszczy stosunki z Izraelem, będzie wojna i w ogóle – jak zwykle – wstyd przed wszystkim. Kierwiński z Grabcem właśnie planują pielgrzymkę błagalną pod ścianę płaczu.

Aczkolwiek mam żal do MSZ, że nie ma konferencji prasowej z jasnym i klarownym wyjaśnieniem kwestii ustawy, z grafikami przedstawiającymi „sprawiedliwych”, Żegotę, polskie ofiary Auschwitz (serio – tam nie tylko Żydzi byli mordowani) i inne kwestie. Polityka informacyjna rządu wciąż jest żenująca.

Zaskoczyła natomiast Kaśka Lubnauer. Po raz pierwszy zaskoczyła trzeźwym spojrzeniem.

lubnauer

No właśnie, po co utrzymujemy fundację?

Byłbym zapomniał – Izrael w tym „sporze” popierają niemieckie media. A jakże by mogło być inaczej? W końcu „Polskie obozy…” leżą najbardziej w ich interesie.

Co ciekawsze marszałek Karczewski zaprosił rząd Izraela do pracami nad ustawą w Senacie. Jak to szło z tym kondominium?

Komisja wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego przyjęła rezolucję popierającą uruchomienie przez Komisję Europejską art. 7 traktatu unijnego wobec Polski. Przejąłbym się nawet gdyby nie to, że już mi spowszedniało.

Biskup Pieronek raczył rzec: „Cały świat widzi, że w Polsce rodzi się rasizm i faszyzm, a rządzący bagatelizują problem”. Tak jest. Niektórzy szanowny biskupie uważają, że w Polsce już od dawna panuje klerykalizm i to wy dowodzicie faszystami. Może więc czas ogarnąć się i nawiązać kontakt z rzeczywistością?

Trwa absurdalna walka o kolejkę linowa na Kasprowy Wierch. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego wystosowały żądanie do właściciela kolejki o wstrzymanie działalności i… demontaż otwartej w 1937 roku kolejki. Bo nie ma umowy, a prywatyzacja to jeden z przekrętów poprzedniej władzy (tak wiem, niezależna prokuratura nie dopatrzyła się uchybień). I ja to rozumiem, natomiast żądanie TPN to kiepski żart, który pokazuje najlepiej dlaczego wolimy jeździć na narty za granicę, a nie do Zakopanego.

Na koniec jeden z autorytetów Okrągłego Mebla Waldek Kuczyński na tropi PiS. Okazało się, że pisowskie ślady można wytropić już w 1968 roku. Przykro mi na leczenie za późno i jest ono nieopłacalne.

kuczyński wypociny

 

wtorek, 13 wrzesień 2016 18:21

13 września 2016 roku

Nadszedł ten dzień. Dzisiaj nie wytrzymałem i nie obejrzałem „Faktów” do końca. W zasadzie widziałem dwa pierwsze newsy: komisje wenecką na spotkaniu ze Świętym Rzeplińskim i faszystowski atak na samochód. Za dużo nawet dla mnie.

Zacznę więc od prawdziwego ludzkiego dramatu. Dzisiejszy fakt (via Nagłówki nie do ogarnięcia):

bayer full

Cóż przy powyższym znaczą zamachy, reprywatyzacja czy komisja wenecka?

Oprócz wizyty komisji pogadano Polsce też w Parlamencie Europejskim. Robili dokładnie to co potrafią najlepiej. Przez godzinę bili pianę. Mądrego nic nie wymyślili, ale „wrazili troskę jako przyjaciele Polski” jak zwykli pisać platformersi.

Ale nie tylko Polsce się dostaje. Minister Sprawa Zagranicznych Luksemburga wymyślił, że Węgry powinny być wykluczone z tego kołchozu. „To jak Węgry buduje płoty przeciwko uchodźcom lub narusza wolność prasy i niezależność wymiaru sprawiedliwości, ten powinien zostać czasowo, a w razie konieczności na stałe, wykluczony z UE” stwierdził. Dodał też, że Węgrzy są gotowi strzelać do uchodźców. A tego zachodnia cześć Unii sobie nie wyobraża. W końcu byłoby to szokujące odwrócenie ról.

Przy okazji „uchodźców” Niemcy odkryli, że ci biedy, uciekający przed wojną osobnicy po otrzymaniu zasiłku jeżdżą na wakacje do krajów z których „uciekli”. Niemcy są zaskoczeni. Oczywiście każdy, kto im mówił, że to żadni uchodźcy obwoływany był rasistą i faszystą. Cóż... polityczna poprawność uber alles jak mawiają w KODzie.

W Szwecji zawieszono tłumaczkę przysięgłą pracującą z imigrantami. Dlatego, że powiedziała głośno to co każdy myślący człowiek wie: imigranci kłamią żeby otrzymać status uchodźców w Szwecji. Od jak dawna pisze, że tego kraju już nie ma? Są jeszcze na mapie, ale de facto już ich nie ma.

Norbert Hofer – „faszystowski” kandydat w powtórzonych wyborach prezydenckich w Austrii zapowiedział, że gdy wygra będzie chciał przyłączyć Austrię do Grupy Wyszehradzkiej. Do tej samej gdzie są dwa najbardziej faszystowskie państwa świata? Być może Mati Kijowski im wyjaśni, że tak się nie robi. A już komisja wenecka będzie musiała się rozmnożyć żeby odwiedzać tyle państw jednocześnie.

Minister Jurgiel pomyślał (hehe) i stwierdził, że znakomitym pomysłem będzie przerobienie świń z rejonów zagrożonych Afrykańskim Pomorem Świń na konserwy. I to nawet byłoby spoko, gdyby je eksportować do Brukseli czy innej Moskwy. Niestety mają one zostać u nas i być dostępne w sklepach.  To może chociaż przy zachodniej granicy? Niemcy sobie kupią w ramach dziesięciodniowych zapasów.

Wystarczy... Nudny dzień. Jutro nieczynne. Idę oglądać geniusz taktyczny trenera Hasiego i jego podopiecznych.

poniedziałek, 02 marzec 2015 22:50

2 marca 2015 roku

Na początek usprawiedliwienie. W piątek powaliła mnie choroba. Autentycznie przez weekend nie byłem w stanie stworzyć zdania w języku ojczystym.

A teraz do rzeczy.

Dekoder odwiedził Japonię. Dorobiliśmy się Szoguna w osobie Kozieja. Przy okazji postanowił połazić po fotelach w japońskim parlamencie. Jego szczęście, że żaden z gospodarzy nie miał katany. Jakimś cudem nie zaproponowano Bronisławowi seppuku. Może dlatego, że to jednak honorowe wyjście.

Od dzisiaj mamy nowe dowody osobiste i system do ich wydawania, a także wszystkiego co związane z urodzeniami, aktami zgonów itp. Aż zacytuję GóWno: "Sprawdziły się obawy pracowników urzędów stanu cywilnego. Nowy system informatyczny, który miał obsługiwać te instytucje w całej Polsce, nie działa. Mieszkańcy mają ogromne problemy z rejestracją zgonów i narodzin". Jestem doprawdy zszokowany. System nie działa? A któryś zadziałał?

Fundacja Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA twierdzi, że najbardziej obciążeni VAT-em są... najbiedniejsi. Płacą oni w tej formie 16,3% swojego dochodu. Najbogatsi 6,8%. Jak to było? „Podniesienie kwoty wolnej od podatku nie poprawi sytuacji najbiedniejszych” - czy jakoś tak. Ci ludzie słowa prawdy w życiu nie powiedzieli.

GóWno znalazło nową „aferę podsłuchową”. Podobno Sienkiewicz przy pomocy SKW i policji miał podsłuchiwać byłych szefów wszystkich trzyliterowych służb. Miał niby ustalać czy to oni nie podsłuchiwali u Sowy. Tym razem zaprzeczają absolutnie wszyscy. A i GóWno wiarygodne jest w stopniu wiadomym.

W Moskwie zastrzelono Borysa Niemcowa. Opozycjonistę. Cztery kule w plecy tuż obok Kremla. Monitoring niczego nie zarejestrował – zaskoczeni? Inna sprawa, że w IIIRP zwyczajnie popełniłby samobójstwo w piątkowy wieczór. Dziki kraj, dzikie obyczaje...

Na pogrzeb do Moskwy wybierał się Borusewicz. Ruscy stwierdzili, że w ramach odpowiedzi na sankcję marszałek Senatu ma zakaz wjazdu. I nici z wycieczki.

Skoro już o sankcjach to... Wenezuela nakłada takowe na USA. Póki co wprowadzono wizy dla amerykańskich obywateli i nałożono zakaz wjazdu dla kilku polityków. Następnym krokiem będą sankcje gospodarcze.  

I na koniec o wczorajszym Dniu Żołnierzy Wyklętych.

Święto słuszne, tym bardziej, że doprowadza do białej gorączki tow. Senyszyn. Widać marzy się jej upamiętnienie jej „bohaterów”: Baumanów, Wolińskich, Różańskich i innych. Ale nie to jest w tym święcie najpiękniejsze. Najpiękniejsze jest to, że jest to święto całkowicie oddolne. Marsze i uroczystości organizowane są oddolnie. Przez organizacje narodowe, kiboli... Na takie marsze w różnych miastach przychodziło po kilka tysięcy ludzi. Na oficjalne obchody z Dekoderem pofatygowało się 200 osób. Gołym okiem widać, że udało się nam „zawłaszczyć” kolejne święto.

Dekoder nie był by sobą gdy nie palnął głupoty. Tym razem wezwał do pamiętania o „ofiarach tych Żołnierzy Wyklętych”. Pamiętam. Stefek Michnik musi w Szwecji marznąć...

I to wszystko. Dobranoc.