piątek, 17 lipiec 2015 21:36

17 lipca 2015 roku

Po jednodniowej przerwie spowodowanej emocjami związanymi z występami dzielnych, polskich ligowców w EuroPucharach wracam. O dziwo udało się uniknąć eurowperdoli.

Dekoder raczył ogłosić datę wyborów parlamentarnych. Odbędą się 25 października. Data jak data. Ci, którzy twierdzą, że PO będzie miała więcej czasu na „ratowanie się” niech sobie popatrzą na dotychczasową skuteczność takich działań.

Najnowszym jest uruchomienie strony pytamyobywateli.pl na którym możemy zgłaszać propozycje do programu PO. Po 8 latach chcą pytać. Mam więc jedną propozycję: przeproście i spadajcie.

Przy okazji ogłaszania daty wyborów Dekoder ogłosił również, że nie zamierza kandydować. Będzie pełnił „ważną funkcję byłego prezydenta”. Zdecydowanie najważniejsza funkcja na świecie.

Super Express twierdzi, że parlamentarzyści chcą otrzymywać dożywotnią pensję. Marne 6000 zł. Jeśli to prawda to proponuje kompromis. Dajmy im dożywotnio dach na głową, wikt, opierunek, nawet gustowne, jednakowe ubranka. Tyle, że gotówka tam nie będzie im potrzebna. Panie Bestry zgadzasz się pan?

Jeżeli ktoś myślał, że po jesiennych wyborach nie będę miał o czym pisać to muszę tego kogoś wyprowadzić z błędu. Rzeczniczka PiS-u stwierdziła na przykład: "Zdałam maturę i miałam wybór: albo bez egzaminów na Akademię Rolniczą, albo na historię. Prof. Henryk Zieliński umożliwił mi dostęp do prohibitów i z zapartym tchem siedziałam w bibliotece i czytałam. To były przedwojenne gazety i książki historyczne z okresu międzywojennego. Stamtąd czerpałam wiedzę o Katyniu czy układzie Ribbentrop-Mołotow". Jak widać IIRP to sami jasnowidzowie. Szkoda tylko, że nic z tą wiedzą nie zrobili.

Nieco zapomniany już Armad Ryfiński postanowił założyć nową, lewicową partię. W związku z jednoczeniem lewicy oczywiście.

W Grudziądzu przedstawiciel „religii miłości” zabił żonę, bo nie była mu posłuszna. Dla nich to standard, dla cywilizacji zachodniej jednak coś dziwnego. Dodając do tego, że 77% gwałcicieli w Szwecji to muzułmanie mamy pełny obraz multikulti w praktyce. Tyle, że akurat Szwedzi mają tak wyprane mózgi, że pewnie się z tego cieszą.

Do historii przeszedł Główny Inspektor Sanitarny i jego spot „antydopalaczowy”. Wszyscy widzieli to cudo, więc nie ma sensu go zamieszczać po raz kolejny. W zasadzie kojarzy się z najpopularniejszymi, polsatowskimi serialami. Pokazując przy okazji w jakim oderwaniu od rzeczywistości funkcjonują organy państwowe.

Orban postanowił zabić Węgrów, zniszczyć ich miejsca pracy, więc obniża podatki. Musi do Margo Kidelho na korepetycje pójść, żeby dowiedzieć się, że tak się nie robi.

Na koniec ważna informacja z pogranicza sportu.

Już jest! Od dzisiaj! Zaczęło się! Piękne zagrania, cudowne rajdy, technika, szybkość, maestria… Tego wszystkiego akurat tam nie znajdziecie. Na boiska wróciła rodzima ekstraklasa.

I tym optymistycznym akcentem kończę.

wtorek, 14 lipiec 2015 21:19

14 lipca 2015 roku

Oto jest dzień, w którym, przynajmniej według polskim mediów, w Sarajewie wybuchła III Wojna Światowa. Ale o tym może później.

Na początku jak zwykle co nieco o premierzycy.

Dzisiaj ruszyła podbijać Łódź. Nawet jeśli pojechała tam pociągiem to raczej pustym. Przed 15:00 prawie nikt do Łodzi z Warszawy nie jeździ. Poranne pociągi w drugą stronę za to pękają w szwach. Mogliśmy więc usłyszeć, że „Dzisiaj możemy powiedzieć, że dzięki ogromnej pracowitości, wytrwałości i wyrzeczeniom Łódź znowu staje się symbolem sukcesu”. Jeżeli dowodem tego jest fakt, że całkiem spory procent mieszkańców tego miasta ma do pracy ok. 130 km. To faktycznie wielki sukces. Z tego co kojarzę nie dojeżdżają do pracy z dworca Łódź Fabryczna. Bo wciąż go nie ma. Ale czymże jest półroczne opóźnienie w stosunku do wieczności?

Przy okazji obiecała budowę drogi S14 – Zachodniej Obwodnicy Łodzi. Przynajmniej jest stała w uczuciach. Wcześniej PO obiecywało budowę tej drogi w czasie kampanii do EuroŻłoba, nieco później w kampanii samorządowej. Niestety tym razem zabrakło ciężarówek i walców.  

Na koniec zapowiedziała dopłaty dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę na najniższych stawkach. Genialne! Może niech Ewcia ustali pensje – wszystkim takie same – i wypłaca pensję. Można by też obniżyć koszty pracy i nie gnębić firm miliardem kontroli, ale to chyba byłoby zbyt prymitywne.

Zdaje się, że pomnik będę musiał jej postawić. Dzięki temu, że co się odezwie to gotowy akapit (albo i trzy), węc mam o czym pisać.

„Osiem lat ścisłej dyscypliny finansowej i „zaciskania pasa” sprawiło, że dziś z Polski zdjęto procedurę nadmiernego deficytu” powiedziała pani wiceSzczurek. I pewnie dlatego dług publiczny rośnie w zastraszającym tempie. A i „zaciskanie pasa” nie dotyczyło Nowaków, Sikorskich czy innych Bieńkowskich. Grunt, że czas aby „Polacy muszą wreszcie odczuć w portfelach, że wzrost gospodarczy przekłada się na jakości życia”. Bo przecież przez 8 lat były ważniejsze problemy: aborcja, in-vitro, związki partnerskie i odsuwanie PiS od władzy.   

W Sejmie zbudują gabinet lekarski. Za marne 224 tys. zł. Trochę to dziwne. Przecież państwowa służba zdrowia jest w znakomitej formie. Dlaczego niby nasza elyta nie chce z niej korzystać?

Prawy Sektor twierdzi, że Lwów jest pod ich kontrolą. Nie sądziłem, że na Ukrainie ktokolwiek, cokolwiek kontroluje.

Podczas finału polskiej ligi futbolu amerykańskiego zatrzymano... trzech groźnych przestępców. Wbiegli na murawę, a jeden nawet zaatakował ochroniarza. Biegaczy ukarano karą dwóch miesięcy pozbawienia wolności i dwuletni zakaz wstępu na imprezy masowe. Trzeci z zatrzymanych stanie przed sądem. Grozi mu do dwóch lat więzienia. Trochę dziwne, że prewencyjnie nie zamknęli go da trzy miesiące. I jakoś nie było słychać o tym we wszystkich mediach. A przecież czas skończyć z chuligaństwem na meczach futbolu amerykańskiego! W USA sobie poradzono!

A teraz o III Wojnie Światowej. Lech grał sobie eliminacje Ligi Mistrzów w Sarajewie. Jako, że zostali zaatakowani to zamiast pisać rozpaczliwe listy do GóWna odpowiedzieli. Efekt? Porównanie przez tamtejszego mułłę wycieczki Lechitów do spalenia Sarajewa przez Eugeniusza Sabaudzkiego 300 lat temu. Choc jak donoszą serwisy po przechadzce Poznaniacy odstawili na miejsca krzesła z kawiarni (o tym nie przeczytacie w wiądacych mediach, czyż nie?) Kilkanaście osób rannych. Kto winny? Według bośniackich i polskich mediów – kibice Lecha. Tylko i wyłącznie. Bo jak wiadomo „na zachodzie sobie poradzono”. Tyle, że Bośnia to Bałkany, a nie Zachód (choć teza o „poradzeniu sobie” jest równie prawdziwa jak obwodnica Inowrocławia). I za niewinne baranki mogą mieć tamtejszych kiboli wyłącznie ludzie oderwani od rzeczywistości, nie mający pojęcia o temacie lub polscy dziennikarze. Choć mam wrażenie graniczące z pewnością, że ostatnie określenie zawiera w sobie dwa poprzednie.

A mecz? Lech wygrał 2:0. W czwartek kolejne występy dzielnych futbolistów naszej ligi w Europie.

I to wszystko na dziś.

czwartek, 25 czerwiec 2015 20:27

25 czerwca 2015 roku

Wczoraj działo się niewiele. Poza tym nie chciało mnie się. Zatem dziś w skrócie dwa dni ze wskazaniem na właśnie mijający.

Człowiek niemalże, Mr Twitter, sołtys Chobielina Dworu nie zostanie bezrobotny. „Fakt” donosi, że może objąć posadę think tanku Atlantic Council, a konkretnie w Radzie Międzynarodowych Doradców. Obok tak wybitnych postaci jak Kulczyk, Kwachu czy Brzeziński. Niech idzie. I niech go nie widzę.

Absolutnie niespodziewanie marszałkiem sejmu została Margo. A podobno to koń Kaliguli był kpiną.

Umiłowani Siepacze Szczurka postanowili pójść drogą panów Baraniny, Perszinga i innych i pomóc sobie przy ściąganiu podatków bronią gładkolufową, na którą właśnie ogłoszono przetarg. Tym oto sposobem banda kompletnie niewyszkolonych osobników otrzyma zabawkę, z której krzywdę będą robić niewinnym ludziom. Albo sobie.

W 2011 roku wyparowało z kont ZUS 8 miliardów złotych. Nikt nie wie co się z nimi stało. Wyparowały, to wyparowały. Ośmiorniczki same się nie sfinansują!

Włodek Cimoszewicz ogłosił odejście z polityki. Zrobił to mniej-więcej po raz 7632. I przyznam, że gdyby nie to istotne oświadczenie kompletnie bym o nim nie pamiętał.

Sejm przyjął jedną z trzech (obok aborcji i związków partnerskich) najważniejszych dla każdego człowieka ustaw. O in-vitro. Szybko i w sumie chyba tylko dlatego że PO rozpaczliwie szuka poparcia gdzie się da. O czym świadczy dumnie wypowiedziane przez premierzycę „dotrzymałam słowa”. A zaraz przyjmą ustawę o niedziałaniu immunitetu w razie wykroczeń na drodze i ogłoszą pełny sukces. A, że po 8 latach rządu? Przypadek!

Co do in-vitro to jakoś nie potrafię wyrobić sobie zdania. Anie go bezgranicznie nie popieram, anie fanatycznie nie potępiam. Nie znam się. To tak żeby rozwiać wątpliwości i ograniczyć domysły.

Skandynawom z dobrobytu się całkowicie we łbach pomieszało. Szwecja już nie ma przyszłości, a Norwegowie postanowili iść ich śladem. Wymyślili, że 7-letnie dzieci mogły zmienić płeć prawną za zgodą rodziców, a 16-latkowie mogli o tym decydować już w pełni samodzielnie. Ma to się odbywać na podstawie widzimisię przyszłych Grodzkich czyli jak to ładnie ujęli „na podstawie przekonania”. Norwegowie zaproponowali też, żeby... można było wrócić do płci poprzedniej.

Patrzcie dobrze, bo oto jesteście świadkami początku końca cywilizacji zachodniej...

Biegły nie znalazł przyczyny pożaru na Moście Łazienkowskim. Moim zdaniem był nią ogień. Podobno most nie został podpalony. Oczywiście. Podpalono deski pod mostem i się zajął. W tym czasie połowa warszawskich służb porządkowych pilnowała tęczy.

I to tyle.

wtorek, 23 czerwiec 2015 21:38

23 czerwca 2015 roku

O ile prawdą jest to, co piszą Karniacy to... PO może odnieść kolejny spektakularny sukces. Jak wiadomo Mr Twitter zrezygnował ze stołka marszałka Sejmu. Czasowo marszałkiem został Wenderlich jako najstarszy z wicemarszałków. Miał ogłosić wybór nowego, którym miała być Margo. Tak pięknie to wyglądało. Tyle, że PO nie doczytało, że owszem Wenderlich musi zarządzić wybór nowego marszałka, tyle że ma na to cztery miesiące. Jutro tymczasowy ma ogłosić decyzję w tej sprawie. Jeśli by Wenderlich zachował się po platformersku byłby to numer kadencji.

A co z byłym marszałkiem? „Będzie pracował w swoim regionie” oznajmiła Mucha. A miał być szefem NATO...

Mucha, podobnie jak reszta PO, straciła kontakt z rzeczywistością. Stwierdziła, że aferzyści od Sowy powinni znaleźć się na listach i niech naród decyduje. Dodała, że liczy na "poczucie godności" ze strony tych polityków oraz zobowiązanie wobec partii. I może jeszcze honor? Ale umieszczenie ich na listach byłoby znakomitym pomysłem. Może niekoniecznie z punktu widzenia PO, ale z mojego.

Podobno prawniczka nowych właścicieli TVN przywitała się z tamtejszymi funkcjonariuszami tak:
TVN Dizeło JPII
Jeśli to prawda żałuję, że nie widziałem ich min. I miny tego typa ze „Wstajesz i łżesz”. Może się okazać, że nie ma po co wracać. Oby!

Od 2017 będzie można dostać pensję w trzech banknotach. Emeryturę w jednym. NBP szykuje banknot o nominale 500 zł. Oczywiście nie skorzysta z istniejącego projektu z Królowa Jadwigą, ale pojawi się Jan III Sobieski. Tylko po co taki banknot, skoro nawet 200 zł. W realnym życiu spotyka się rzadko? Marek Belka śpieszy z wyjaśnieniem: "Celem wprowadzenia nowego nominału jest obniżenie kosztów emisji i sprawne zarządzanie zapasem strategicznym banknotów przechowywanych przez NBP”. I wszystko absolutnie jasne, czyż nie?

Jedna z posłanek PO postanowiła walczyć. Nie, spokojnie nie o obniżenie wieku emerytalnego, podatków czy inne takie pierdoły. Będzie walczyć z serialami, bajkami, grami w których bohaterowie jedzą za dużo niezdrowego jedzenia. Bo jej dziecko nauczyło się z telewizji złych nawyków. A gdzie byli rodzice? I czy nie powinna się tym zająć niezawodna opieka społeczna?

Zdrowo postanowiła odżywiać swojego psiaka jedna z trzebnickich „ekolożek i weganek”. Postanowiła zrobić z buldoga francuskiego wegetarianina i karmiła go wyłącznie ryżem i marchewką. Pomysł iście genialny, Niedoceniony przez psa, który niemal zakończył żywot ważąc 4 kg zamiast 11. Zastanawiam się jak można wpaść na tak debilny pomysł i nie przychodzi mi ni cdo głowy.

poniedziałek, 15 czerwiec 2015 21:07

15 czerwca 2015

Habemus ministrus!*

Premierzyca ogłosiła nazwiska nowych ministrów.  Prof. Marian Zembala został ministrem zdrowia. Był bliskim współpracownikiem prof. Religi i do dzisiaj szefem Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Religa? Przecież on był pisowskim szczujem... Pewnie agent!

Adam Korol – ministrem sportu. Mistrz olimpijski w wioślarstwie i... człowiek kompletnie nie mający pojęcia o zarządzaniu czymkolwiek poza wiosłem.

Andrzej Czerwiński zajmie się skarbem. „To specjalista w dziedzinie energetyki oraz gospodarki, obecnie jest szefem w komisji nadzwyczajnej do spraw energetyki i surowców energetycznych” przedstawiła go premierzyca. Skoro jest szefem komisji to musi się na tym znać. Jak Muchołap na obronie narodowej.

Te nominacje i tak niczego nie zmienią. Są wyłącznie podyktowane walką o przeżycie tych kilku miesięcy do wyborów. Ich działalność ograniczy się do pobierania pensji.

Potwierdziły się za to moje informacje o tym, że Margo Kidelho zostanie marszałkiem Sejmu. Rekomendował ją na ot stanowisku zarząd Partii. Tośmy się doczekali drugiej osoby w Państwie. Myślałem, że po Kopacz i Sikorskim nikt mniej rozgarnięty w tym fotelu nie zasiądzie. Nie doceniłem ich.

Ostatni z gatunku „ludzi honoru” został prawomocnie skazany za udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który na najwyższych szczeblach władzy PRL przygotowywał stan wojenny. Niestety zamiast powieszenia zbrodniarza na latarni i konfiskaty majątku oraz wysłania truchła do Moskwy mamy tylko wyrok 2 lat w zawieszeniu, ale.. Czesio jest teraz oficjalnie przestępcą. Legalnie więc można o nim tak pisać. Chyba.

Tęcza zniknie z Placu Zbawiciela. Zostanie przeniesiona w tajne – póki co – miejsce. Mówi się jedyni eo "jednej z najbardziej poważanych instytucji kultury" w Warszawie. Z ich rozumieniem kultury obstawiam jakiś skłot.

Robert Sowa zamyka restaurację „Sowa i Przyjaciele”. Przynajmniej na wakacje. I gdzie teraz ministrowie będą się nagrywać?

Tomasz Lis dał głos, a ja muszę się do tego ustosunkować. Poczułem się wywołany do tablicy.

"W telewizjach sprawy ważne są wypierane przez ciekawostki dla gawiedzi. Czytelnictwo książek i gazet jest żałosne. W tej sytuacji zaczyna dominować internet, w którym rządzą kliki (a więc i tu moneta gorsza wypiera lepszą), internetowe fora, które są cudownym prezentem dla ludzi o mentalności opluwaczy, nienawistników i donosicieli".

Wypraszam sobie. Nigdy na nikogo nie doniosłem. Na oplucie i nienawiść zasłużyliście, więc pretensję miejcie wyłącznie do siebie. Swoją drogą Lisa piszącego o „nienawistnikach i opluwaczach” można spuentować jedynie Gogolem: „Z czego się śmiejecie? z siebie samych się śmiejecie!”.

W Środzie Wielkopolskiej policja poszukuje groźnego przestępcy. Zbrodniarz... domalował wąsy na plakacie wyborczym Dudy. Zdecydowanie przestępstwo, które powinno być karane dożywociem. Może być też tak, że Środa Wlkp. to wyjątkowe nudne miasto, a biedny policjanci szukają zbrodniarza dla rozrywki.

Rychu Kalisz kończy karierę polityczną i wraca do zawodu. Prawdopodobnie zapatrzył się na Giertycha i ma nadzieję, że tak jak on odbuduje się po upadku Sorry Rychu, nikt cię już nie chce. A do emerytury 9 lat...

Na koniec mecz w kopaniu świńskiego pęcherza pomiędzy Polską a Gruzją. Wygraliśmy 4:0 i pecha miał ktoś, kto – nauczony minimalizmem polskich kopaczy – zakończył oglądanie meczu w 87 minucie. Tak jak redakcja na przykład. Prowadzimy w grupie. Choć przy 24 drużynach na Euro awans tam to żaden sukces. Raczej obowiązek.

Wystarczy na dziś.

*) tak, wiem forma absolutnie niezgodna z jakimikolwiek zasadami. Ale za to jak brzmi!

piątek, 12 czerwiec 2015 20:57

12 czerwca 2015

Dekoderowi przypomniało sobie, że jest prezydentem. Stwierdził to przed kamerami. Zapowiedział też, że to on, prezydent wyznaczy termin wyborów. Odbędą się w październiku. Tym sposobem zadziałał stabilizująco. We własnych oczach oczywiście. Tak naprawdę jedynie przedłuży agonię i panikę premierzycy. Nie jest to złe rozwiązanie. Zwłaszcza dla nas.

SLD zaapelował do Dudy, aby ten namówił Kaczafiego na poparcie wniosku o samorozwiązanie Sejmu. „Nie chcemy obserwować, jak ministrowie będą aresztowani” – powiedział Balt – podobno wiceprzewodniczący SLD. Dlaczego? Ja na to popatrzę z prawdziwą przyjemnością.

Skoro jestem już przy Kaczafim – funkcjonariusz Noch z parówek zarzucił mu nienawistne milczenie w sprawie afery podsłuchowej. Jak tak można prezesie? Zamiast przyglądać się jak sami toną należy pójść na dno razem z nimi.

Arłukowicz stwierdził, że podał się do dymisji bo był u Sowy po godzinach ze znajomymi. Choć oczywiście nie wie czy został nagrany. Widać dymisja z uwagi na bycie żenującym ministrem nie przyszła mu do głowy.

Sejm znowelizował ustawę hazardową. Minister Finansów będzie mógł określić co jest grą losową, zakładem albo grą na automacie, firmy zagraniczne będą mogły legalnie działać w Polsce i takie tam. Nie wiem czy będzie można grac w Internecie. Ale nie to jest najciekawsze... Najciekawsze jest to, co na Twitterze napisał Przemek Wipler:

wipler przeprasza

Nigdy nie zrozumiem jak można pomylić przyciski. Jak zostanę posłem to może się dowiem. Biorąc to pod uwagę nigdy się nie dowiem.

Naczelna Izba Lekarska uznała, że Chazan nie naruszył etyki zawodowej odmawiając aborcji. Tyle, że wyrok społeczny został już wydany. Dzięki mediom głównie. Chciałbym zobaczyć minę HGW po tej opinii. Inteligencji na jej twarzy jak zwykle się nie spodziewam.

Dekoder hurtowo podpisuje umowy o pracę z ludźmi do tej pory pracującymi w Kancelarii Prezydenta na podstawie innych umów. Ma szansę w ten sposób zdemolować budżet Kancelarii i – z braku pieniędzy na odprawy – uniemożliwić wymianę kadr. Czyli Dekoder zachowuje się jak typowy POwiec. A przecież nie ma z nimi nic wspólnego.

W Warszawie się wzięło i znowu popaliło. Najpierw zapaliły sie podkłady tramwajowe na Moście Gdańskim. O dziwo ogień został ugaszony zanim most przestał istnieć.

Potem spalił się ford transit Straży Miejskiej. Zawsze bawią mnie wszelkie nieszczęścia tego zbędnego tworu, dlatego o tym piszę. Przypomniało mi się, że dawno żaden autobus nie płonął....

To tyle na dzisiaj.

czwartek, 11 czerwiec 2015 22:07

11 czerwca 2015 roku

Dzisiaj krótko, bo ani weny, ani jakiś spektakularnych wydarzeń, ani czasu na śledzenie wieści.

wPolityce.pl podało, że Margo Kidelho będzie marszałkiem sejmu. Fajnie. Mam satysfakcje, ponieważ to w mojej piekarni mówiono o tym wcześniej. Chociaż zapewne ten sam miłośnik bułek wspominał o tym w obu miejscach.

SLD chce skrócenia kadencji Sejmu. W trosce o państwo, o dziwo. I w zasadzie można im wierzyć, przecież po wyborach będą musieli szukać nowych zajęć. Na miarę talentów. A tych wiele nie mają.

Na ich szczęście Margo nie widzi powodów do samorozwiązania Sejmu gdyż „nie ma żadnej destabilizacji państwa”. Oczywiście. Nie da się zdestabilizować niczego co działa tylko teoretycznie.

Nazwiska nowych ministrów premierzyca ogłosi na początku przyszłego tygodnia. "Będzie zaskoczenie" zapowiada. Prawdopodobnie zastąpią zdymisjonowanych ministrów osobnikami jeszcze gorszymi jak mają w zwyczaju.

Umiłowane nad życie urzędasy z Brukseli wymyślili, że w zasadzie można by zamykać firmy, które nie zatrudniają takiej samej liczby kobiet i mężczyzn. Także drogie Panie za kilofy i do kopalń marsz! Inaczej rząd będzie mógł je zlikwidować powołując się na unijne przepisy. Tak samo Panowie, od jutra na kurs pedicure i innych tego typu pierdół.

Wszelkie totalitaryzmy są szkodliwe. Obecny, dla niepoznaki nazywany „poprawnością polityczną” jest zdecydowanie najgroźniejszy z nich. Bo na pierwszy rzut oka niewidoczny.

Dziś przypada „Dzień Wolności Podatkowej”. Wszystko co zarobiliśmy do 11 czerwca przeżre wiecznie zdające egzamin państwo. Teraz pracujemy na własny rachunek. Przez ponad pół roku. Tak nie może być! Państwo w potrzebie, trzeba ten dzień przesunąć na listopad.

Podobno Słupskowi skończyły się pieniądze na ten roki i w zasadzie zbankrutował. Głównie dlatego, że 21 milionów musi zapłacić wyrzuconemu wykonawcy aquaparku. Teraz cała "rewolucja finansowa" dokonana przez Biedronia, tak opiewana przez wiodace media. wygląda nieco inaczej.

I to chyba na tyle... Dymisje przykryły wszystko.

wtorek, 12 maj 2015 21:10

12 maja 2015 roku

Szok powyborczy trwa.

To co wyprawia sztab Dekodera i on sam bardzo się mnie podoba. Profesjonalizm wersja PO.

Widząc, że wczoraj Duda rozdawał kawę dziś. Dekoder wyszedł na spacer. Do ludzi znaczy. Wyszło jak zwykle. Spotkał Andrzeja „gdzie jest Krzyż?”, który serdecznie wyściskał swojego mocodawcę, a potem złapał jakieś biedne dzieci kazał im wrzeszczeć „nasz prezydent”. (zdjęcie niewyraźne, ale tylko takie było na Niezależnej).

andrzejek

Społeczeństwo nie zrozumiało po co pan prezydent wyczłapał na ulicę i bezczelnie zadawało pytania.

Pewien chłopak stwierdził, że jego siostra 3 lata szukała pracy, na co Bronek zakrzyknął „ale znalazła”, niestety młodzieniec nie podzielił entuzjazmu i zauważył, że znalazła, ale za 2 tys. złotych i jak ma za to znaleźć mieszkanie... „Wziąć kredyt” zakrzyknął zbawca narodu. Bredził też o wzrastającym bezrobociu w Wielkiej Brytanii: "Wiesz, że w Polsce spada bezrobocie? A w Anglii idzie w górę". Nie wiem jak w Anglii ale w całej Wielkiej Brytanii wzrasta w tempie zastraszającym:  

bezrobocie w UK
Bardzo dobry spacer. Oby więcej takich.

Komorowskiego poparł też Kwachu. Podobno dlatego, że obecny posiada bogate doświadczenie i kontakty. Nie wątpię! Przydałby się dodatkowo kontakt z bazą.

Poparcie od takiej persony zdecydowanie przysporzy mu wyborców „antysystemowych”.

Kukiz wymyślił debatę pomiędzy kandydatami, którą sam poprowadzi, a odbyłaby się w Lubinie. Żeby każdy z kandydatów mógł do siebie przekonać wyborców Kukiza. O ile Duda zaproszenie przyjął o tyle w TVP Info kolejna nieznana z nazwiska gwiazda PO po raz kolejny przejechała się zarówno po Kukizie jak i po jego elektoracie. Geniusz taktyczny na miarę Napoleona! Oby tak dalej.

Najciekawszy komentarz dnia znaleziony w odmętach internetu: Czy gdyby Braun dostał 20% głosów Bronek powiedziałby że od zawsze był za intronizacją Chrystusa na Króla Polski?

Ciekawe pytanie.

Zobaczymy co przyniosą następne dni. Obawiam się, że salon nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i będzie walczył o Dekodera do krwi ostatniej.

Dość już o tym...

Posłowie pojechali na poligon. Strzelali, ćwiczyli i takie tam. Wszyscy przeżyli. Ciekawe czy ktoś pogonił kociarstwo?

Rozpoczął się proces Wiplera. W sprawie rozbicia garnizonu policji. Znając władzę sądowniczą wyroku możemy spodziewać się jeszcze w tym wieku.

Konfederacja Lewiatan postanowiła dać nagrodę Michnikowi. „Za odważne myślenie”. Myslenie wbrew logice i faktom faktycznie można uznać za „odważne”, ale iluż Napoleonów czeka na taką nagrodę w zamknięciu?

To chyba tyle na dzisiaj... Temat wyborów się mnie znudził trochę. Chociaż nie oszukujmy się – kolejne pomysły sztabowców Dekodera poprawiają humor.

piątek, 01 maj 2015 14:59

1 maja 2015 roku (w tym zaległości)

Witam Was w to piękne majowe święto. Choć nie takie jak kiedyś, gdy wszystkie telewizje (czyli jedna, ale za to na obu programach) od rana do nocy pokazywała pochody ze wszystkich krajów demoludów. Było, minęło i miejmy nadzieję, że nie wróci.

Leń mnie ogarnął przez ostatnich kilka dni więc muszę nadrobić zaległości.

Zaczniemy od tego, że „nie ma zgody na brak zgody”. Tak wrzeszczał Dekoder podczas wizyty w Stargardzie Szczecińskim w stronę swoich przeciwników. I oczywiście należy się z nim zgodzić, bo przecież nie może być zgody na brak zgody, bo zgoda buduje, a jak nie ma zgody to zgoda, której nie ma zbudować w zgodzie niczego nie jest w stanie. Zgodzicie się z taką teorią?  Myślę, że Dekoder powinien przypomnieć sobie „Rejs” i dorzucić do repertuaru kwestię:  „Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Tak więc z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy”.

Chłop zdecydowanie traci panowanie nad sobą. Miał dostać 98% głosów w pierwszej turze, a tutaj w ostatnim sondażu zjechał poniżej 40%. Biorąc pod uwagę wiarygodność sondaży rzeczywistość dla przewodniej siły narodu może być.. taka sobie.

Krzesłowy zamachowiec z Krakowa trafił na 4 tygodnie do... szpitala psychiatrycznego. Tak orzekł sąd. Naprawdę fascynująca sprawa. Człowiek chciał zakpić z Dekodera, więc go posadzili przypisując Bóg wie co. Czyżby Bronek tylko w Śmigus-Dyngus miał poczucie humoru?

Skoro zawadziliśmy o wymiar sprawiedliwości to należy wspomnieć o tym, że prokurator, który chciał postawić zarzuty Grabarczykowi w sprawie jego pozwolenia na broń został odsunięty od sprawy. Przełożeni odsuniętego twierdzą, że zrobili to z uwagi na to, że nie zebrał wystarczającego materiału dowodowego. A od kiedy to przeszkadza? Są w tym kraju ludzie, którzy latami siedzą w „areszcie tymczasowym” bez dowodów i bez wyroków. Grunt, że prokuratura jest niezależna!

Niestety Czarek wpadł w czasie kampanii. W związku z tym został poświęconym Stołek stracił. Na szczęście każdy kolejny minister w rządzie PO był głupszy od poprzedniego, więc może być ciekawie. Chyba, że złamia regułę. Nowy nazywa się Borys Budka.

Umorzono śledztwo w sprawie kilometrówek. Okazało się, że faktycznie 25 posłów przemierzało kraj wzdłuż i wszerz, wszystko jest w najlepszym porządku. Widać parlamentarzystów mamy kryształowych.

Ciężkie życie w kampanii wyborczej mają miernoty dziennikarskie. Dotychczas przyzwyczajeni przez główne partie do przytakiwania teraz trafili na Kukiza, Brauna czy Mariana Kowalskiego. Przy okazji rozmów z tą trójka kandydatów wychodzi ich (dziennikarzy, nie kandydatów) ignorancja, stronniczość i służalczość wobec władzy. PiSowcy jakby się ich bali. Wymieniona trójka mało ma do stracenia, więc miernoty się gubią.

Na Lubelszczyźnie powstanie nowa kopalnia. Oczywiście zbudują ją Australijczycy, którzy nie potrafią zrozumieć, że wydobycie węgla się nie opłaca. Tępi są, wystarczy naszych polityków zapytać.

Lis pozwał Śpiewaka. Poszło o słynne wytknięcie żonie Dudy żydowskiego pochodzenia. Śpiewak przy tej okazji nazwał Lisa "antysemitą". Ciosu z tej strony się Tomuś nie spodziewał. Nóż w plecy. Zawsze miło, jak „ałtorytety” się zaczynają gryźć.

Sąd w Elblągu skazał na 5 lat więzienia skurwiela (sorry, inne wyrażenie nie przychodzi mi do głowy), który zgwałcił dwuletnią córkę. Teraz posiedzi sobie izolowany od innych więźniów, wśrod takich jak on i wyjdzie po odbyciu połowy kary za dobre sprawowanie. A przecież jest tańszy i lepszy sposób na takich. Nawet nie mówię o rozstrzelaniu. To przecież nie humanitarne. Wystarczy wrzucić go do celi i ją zamurować.

I wystarczy jak na długi weekend. Idę zobaczyć, może TVP Historia jakiś pochód pokażą.

piątek, 24 kwiecień 2015 22:27

24 kwietnia 2015 roku

RMF.fm podało wczoraj, że euroOsłowie PO zgodzili się na przyjęcie pakietu nielegalnych imigrantów z Afryki. Pytanie brzmi na co zabraknie pieniędzy: emerytury, szpitale, edukację czy diety poselskie. Bo raczej uchodźcy nie utrzymają się sami. Popieramy postulaty, że każdy wyborcza PO powinien przygarnąć co najmniej dwoje uciekinierów. Wybierali, niech płacą.

Po marnych 70 latach nasze elyty zauważyły, że II Wojna Światowa skończyła się 8 maja. Rosja też ma rację, bo u nich był to już 9 maja, aczkolwiek ich oburzenie jest śmieszne. W związku z zauważeniem faktu historycznego na 8 maja ustalona święto o nazwie Narodowy Dzień Zwycięstwa. Nie powiedzieli tylko jaki naród i co wtedy wygrał.

Sejm uczcił minutą ciszy Baśkę Blidę. To taka baba co na widok CBA strzeliła se w pierś co spowodowało jej zejście. Stosując logikę mainstreamu: „niewinni do siebie nie strzelają”.

Skoro wpadliśmy do Sejmu to coraz bardziej to miejsce przypomina cyrk. Nie czarujmy się, zawsze przypominał, ale teraz przechodzą sami siebie. Tak zaostrzali kary dla pijanych kierowców, że aż... je złagodzili. Wybrańcy narodu przyznali, że nie mieli pojęcia o tym, że w komisji ktoś ustawę zmienił. Ot, władza ustawodawcza w IIIRP. Dyscyplina partyjna zamiast rozsądku, immunitet zamiast uczciwości, partyjniactwo zamiast umiejętności. Kogoś to dziwi?

Błysnął funkcjonariusz Sikora z parówek. Okazało się, że światem rządzi prawica. Zacytujmy pierwszy akapit jego wypocin: „To prawica ustala ramówki kanałów informacyjnych, to prawica decyduje o tym, co pojawia się w "Faktach TVN" czy "Wiadomościach", to prawica decyduje o czym pisze "Gazeta Wyborcza" i naTemat. Jak? Jest najsilniejszą grupą w mediach społecznościowych. Do tego bardzo zdyscyplinowaną i przez internetowe awantury wokół swoich tematów powoduje, że wchodzą one do mainstreamu”. Proszę jak się taki Lis czy Michnik kamuflują. Na szczęście jest Sikora więc możemy spać spokojnie.

Tak prawica rządzi w mediach, że dziś o 19:00 Marian Kowalski miał gościć w Polsacie u Gugały. Jednak, jak pisze na swoim profilu na FB, w ostatniej chwili otrzymał telefon, że „niestety musimy to odwołać”. Ot, taka sytuacja. Ne wiem co było o 19:00 na Polsacie, ale zapewne poruszano najważniejsze tematy dla Polski: związki partnerskie czy inne in-vitro.

O dzisiejszym temacie wiodącym ani słowa. Tak będzie lepiej.